Czy można leasingować używane maszyny z zagranicy o znacznej wartości? Można. Poniżej opisujemy, w jaki sposób pomogliśmy producentowi mebli w uzyskaniu leasingu parku maszynowego.

O kliencie

Leasingobiorcą była spółka produkująca meble dla jednej z dużych sieci sklepów meblowych. Działa od wielu lat na rynku. Generuje spore, 8-cyfrowe obroty oraz mocno wspomaga się finansowaniem zewnętrznym (kredyty inwestycyjne i obrotowe, leasingi). Przez ostatnie lata dynamicznie zwiększała sprzedaż. Natomiast w 2020r miała łącznie 3 miesiące przestoju spowodowanego lockdownem i zamknięciem wielkopowierzchniowych sklepów meblowych. Pomimo tego i dużych stałych kosztów miesięcznych udało jej się zamknąć 2020r niewielkim zyskiem przy obrotach porównywalnych z rokiem 2019. W 2019r klient sporo inwestował i zyski również wykazał niewielkie. Wyniki z początku 2021r były bardzo dobre i pokazywały wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży oraz rentowności. Na szczęście pomimo lockdownów popyt na meble ze strony klientów indywidualnych jest wysoki.

Dotychczasowa produkcja była nastawiona na krótkie i średnie serie, a park maszynowy dostosowany do szybkich przezbrojeń. Teraz spółka otrzymała możliwość produkcji dużych serii powtarzalnych mebli pod kątem sprzedaży internetowej. Marża mniejsza, ale wyższy wolumen i możliwość większego zautomatyzowania produkcji. Dodatkowo brak przestojów przy ewentualnych kolejnych lockdownach. Klient wybrał potrzebne maszyny i zwrócił się do nas po leasing.

O inwestycji

Inwestycja składała się z 4 używanych linii: linii okleinującej z 2005r, linii wiercących z 2006r i 2011r oraz pił kątowych z 2006r. Na każdą z linii składało się po kilka maszyn. Łączna cena sprzedaży wynosiła około 2 mln euro netto. Maszyny dostarczał zagraniczny sprzedawca, wszystkie przechodziły gruntowny remont i miały rok gwarancji. Ponadto inwestycja była uzupełniona o zakup nowego centrum obróbczego za 250 tys. euro i maszynę do automatycznego pakowania mebli w tekturę za 125 tys. euro. Całość opiewała więc na 10 mln zł netto. Sprzedawcami nowych maszyn również były firmy zagraniczne.

Oczekiwania leasingobiorcy

Leasingobiorca był przygotowany na 20% wkładu własnego (takie zaliczki wpłacał sprzedawcom). Wychodził jednak z założenia, że im mniejsza wpłata, tym lepiej. Interesował go jak najdłuższy leasing – najchętniej na 6 lub 7 lat. Mając świadomość, że zadłużenie firmy jest spore a maszyny w większości stare i znacznej wartości nie był pewien, czy dostanie finansowanie na całość inwestycji. Dlatego przyjął założenie, że kto pierwszy ten lepszy. Zgłosił się do nas, ale równolegle rozmawiał jeszcze z 2 lub 3 innymi leasingodawcami. Jeden z nich był powiązany ze sprzedawcą używanych maszyn i dowiedział się o sprawie znacznie wcześniej od pozostałych.

Klient dopuszczał zarówno płatność zagranicę, jak i możliwość zakupu z własnych środków a następnie leasing zwrotny. Dostawy bowiem były rozciągnięte w czasie na kilka miesięcy i nie musiał blokować całości środków w jednym momencie.

Nasze działania

Zdecydowaliśmy się na mocny podział inwestycji i chcieliśmy zaangażować 5 firm leasingowych – 4 od razu, 1 zostawiliśmy rezerwowo. Uwzględniliśmy roczniki maszyn i możliwości leasingodawców. Przedstawiliśmy nasz plan klientowi, uzyskaliśmy jego akceptację a potem zabraliśmy się do intensywnej pracy.

Leasing centrum obróbczego CNC i maszyny do pakowania

Na pierwszy ogień poszły nowe maszyny, z którymi poszło nam sprawnie – na centrum obróbcze uzyskaliśmy 5% wpłaty, leasing na 6 lat w euro i płatność bezpośrednio na konto zagranicznego sprzedawcy. Maszynę pakującą leasingowaliśmy z 5% wpłaty na okres 7 lat. Tym razem spółka miała dokonać zakupu z własnych środków i zrefinansować leasingiem 95% ceny zakupu po zainstalowaniu maszyny w hali. Niskie wpłaty bardzo ucieszyły klienta 🙂

Leasing używanych maszyn

Używane maszyny podzieliliśmy początkowo między 2 leasingodawców. Przypadało mniej więcej po 4 mln zł na każdego.  Jeden oceniał 2 linie od razu, drugi najpierw jedną z linii, a w przypadku zgody chcieliśmy dołożyć kolejną, która miała zostać dostarczona do klienta dopiero za 5 miesięcy. Jednakże w miarę upływu czasu, dodatkowych pytań i uzupełnień dokumentów oraz braku decyzji zmodyfikowaliśmy strategię i zaangażowaliśmy pozostałych leasingodawców.

Jeden z nich otrzymał wcześniej do oceny maszynę pakującą ale za długo oceniał wniosek, a gdy w końcu wydał decyzję pozytywną umowę mieliśmy juz podpisaną gdzie indziej. Zdecydowaliśmy się wykorzystać tą zgodę i zmienić przedmiot na najtańszą z używanych linii za około 160 tys. euro. Analityk podniósł wkład własny do 30% oraz skrócił leasing do 4 lat (powodem rocznik linii) i co najważniejsze zrobił to szybko. Klienta zadowalały takie warunki, bo przy naszych wcześniejszych leasingach uzyskał niższe wkłady własne a wartość tej linii była relatywnie nieduża.

W tym samym czasie uzyskaliśmy informację o odmowie obu naszych leasingodawców ocieniających wnioski na 4 mln. Wg jednego z nich klientowi brakowało zdolności leasingowej (za duże zadłużenie, za niska rentowność) a drugi doszedł do wniosku, że wiek maszyny w połączeniu z kwotą jednak przekracza jego możliwości. Ta druga odmowa była niemiłą niespodzianką. Krótko potem leasingodawca powiązany ze sprzedawcą udzielił leasingu na 2 z 4 linii (pomogła wieloletnia współpraca ze sprzedawcą). Dla klienta to była dobra wiadomość.

Do sfinansowania pozostała już tylko linia wiercąca z 2011r. Nieco wcześniej złożyliśmy wnioski do oceny w 2 firmach leasingowych (tych samych, które sfinansowały wcześniej po jednej nowej maszynie). Obie były zainteresowane leasingiem przy czym jeden mówił o wpłacie min. 25%. Drugi natomiast zgodził się na 10% wpłaty i 5 lat (refinansowanie maszyny po przywiezieniu do Polski). Sfinalizowaliśmy ostatnią z umów i tym samym pomogliśmy wyleasingować maszyny za ponad 5 mln zł netto.

1

Szukasz finansowania na maszyny?

Sprawdź naszą ofertę:

Wpisy powiązane tematycznie:

Poprzedni post

„Why we sleep” – najważniejsza książka o spaniu jaką można przeczytać?