Czy mając zaległości w ZUS i US, złą historię w BIK i aktualne wpisy w KRD można w ogóle otrzymać leasing? Historia jednego z naszych klientów pokazuje, że tak. A potem można jeszcze nabrać wiatru w żagle.

Jak to się zaczęło

Pan Karol (prawdziwe imię do wiadomości autora) produkuje elementy do wykańczania wnętrz. Od kilku lat rozwijał firmę, kiedy postanowił zakupić nowoczesną maszynę do produkcji za 800 tys. zł netto. Maszyna miała zostać wyprodukowana na jego indywidualne zamówienie. Dostawca zażądał 50% zaliczki do uruchomienia produkcji. W tym celu Karol zaciągnął kredyt w banku i zastawił rodzinny dom. Dostawca okazał się oszustem – wziął zaliczkę i zniknął. Karol nie był w stanie spłacać takiego kredytu z bieżącej działalności i popadł w problemy finansowe. O mały włos nie zbankrutował. Efektem były zaległości wobec ZUSu i US, niezapłacone faktury do kontrahentów widoczne w KRD oraz zepsuta historia kredytowa. Przez 2 lata płacił za wszystko gotówką i regulował najpilniejsze zobowiązania.

Przełom

W końcu pozyskał kontrakt w sieci marketów budowlanych. Żeby sprostać zamówieniom musiał kupić maszynę za 50 000 zł netto. Nie miał na tyle wolnych środków a dla banków nie był wiarygodny. Pomyślał o leasingu. W sieci natrafił na nasz tekst o leasingu bez BIK. Zadzwonił i opowiedział o wszystkim. A ja postanowiłem mu pomóc.

W jego ówczesnej sytuacji mógł dostać leasing tylko w małej firmie leasingowej, udzielającej leasingu pomimo ww. problemów. Na szczęście w trakcie ostatnich 2 lat zyski i sprzedaż w jego firmie rosły. Dostał leasing przy 30% wkładu własnego i był to drogi leasing (suma opłat wyniosła około 150%). Mimo to zdecydował się skorzystać, ponieważ maszyna pozwalała zarobić miesięcznie kilka razy więcej, niż wynosiła rata leasingu.

Rozwój

Rok później chciał zakupić 3 maszyny o łącznej wartości 45 000 zł netto. Płacił raty terminowo, więc ponownie zorganizowaliśmy mu leasing u tego samego leasingodawcy. Przy okazji wspomniał, że firma dobrze się rozwija i za kilka miesięcy ma zamiar zamówić specjalistyczną okleiniarkę z Austrii za 60 000 eur. Ale nadal ciągnęły sie za nim sprawy z przeszłości. Zapytał co musi zrobić, żeby dostać leasing w większej firmie leasingowej. Doradziłem, żeby w pierwszej kolejności pospłacał i wyczyścił wpisy z KRD. I tak też zrobił.

Pół roku później złożyliśmy wniosek leasingowy do dużego leasingodawcy, który nie weryfikował ZUS i US, nie sprawdzał też BIKu. Oceniał wniosek w oparciu o wyniki finansowe firmy, przedmiot leasingu i KRD. Karol dostał leasing z 15% wpłaty na 6 lat. W związku z płatnością zagranicę w transzach leasingodawca zażądał jako dodatkowego zabezpieczenia kaucji 50%, do czasu dostawy i uruchomienia okleiniarki. Klient dysponował taką kwotą i transakcja doszła do skutku.

Obecnie

Od tego czasu minęły 3 lata a firma Karola urosła. Przekształcił ją w spółkę zoo i zaangażował do niej również syna. Pozyskał kontrakty do kolejnych marketów budowlanych. I, co bardzo mnie cieszy, pospłacał zaległe zobowiązania. Robi swoje i optymistycznie patrzy w przyszłość.

Wielu przedsiębiorców wpada w kłopoty finansowe na skutek nieprzewidzianych okoliczności. Zwykle przyczyną jest nieuczciwy kontrahent/-ci zalegający z płatnościami.  Niestety zła historia w BIK ciągnie się za człowiekiem przez kilka lat i mocno utrudnia funkcjonowanie na rynku. Kiedy odzywa się do mnie przedsiębiorca walczący o wyjście na prostą staram się pomagać. Jeśli to możliwe organizuję tani leasing bez BIK czy KRD. Jeśli nie – drogi. I często, jak u Karola, jest to początek czegoś dobrego.

Szukasz leasingu? Sprawdź naszą ofertę:

leasing maszyn >>

leasing aut >>