This is my archive

Leasing na samochód używany w 2019r – co trzeba wiedzieć?

Rynek oferuje szeroki wybór samochodów używanych. Które z nich nadają się do leasingu? Na co zwrócić uwagę i jaką formę leasingu wybrać przy zakupie samochodu używanego?

Umowa leasingowa a wiek samochodu

Duże firmy leasingowe trzymają się zasady, że maksymalny wiek auta na koniec umowy leasingu wynosi 8-10 lat (w zależności od leasingodawcy). Oznacza to, że 5-letni samochód wyleasingujesz do 5 lat, 7-letni do 3 lat. Jeden leasingodawca akceptuje 12 lat na koniec umowy.

Zwykle na zasadzie odstępstwa można przekroczyć wiek o 1-2 lata. Jeśli auto ma sporą wartość zdarzają się również leasingi 10-letnich samochodów. Leasing trwa wtedy najczęściej 2-3 lata. Często wymagany jest większy wkład własny.

Podobne limity wiekowe obowiązują dla samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych. Starsze roczniki akceptowane są dla samochodów specjalnych (np. z HDSem).

Z kolei w pożyczce leasingowej lub kredycie możesz finansować również wiekowe samochody, nawet 15-20-letnie. Jeden z leasingodawców w ogóle nie stosuje kryterium wieku w pożyczce.

Stan techniczny pojazdu

Finansowane są wyłącznie samochody sprawne technicznie. Jeśli myślisz o leasingu auta powypadkowego to tylko po naprawach i badaniach technicznych. Tutaj znajdziesz więcej informacji o leasingu aut powypadkowych.

Dość dużą popularnością cieszą się auta z USA. Tylko niektórzy leasingodawcy je finansują. Zazwyczaj oczekują, żeby samochód był zarejestrowany w Polsce. Mogą oczekiwać większego wkładu własnego.

Kto sprzedaje?

Preferowanym sprzedawcą do leasingu jest salon samochodowy lub firma leasingowa (auta poleasingowe). Pozostali sprzedawcy (zarówno firmy, jak i osoby prywatne) zwykle są dodatkowo proszeni o pokazanie faktury zakupu samochodu wraz z potwierdzeniem zapłaty, nawet jeśli pojazd jest zarejestrowany na nich.

Firmy leasingowe nie płacą zagranicą za używane samochody. Możesz sprowadzić samochód do Polski samodzielnie lub skorzystać z pomocy firmy sprowadzającej samochody. Więcej na ten temat – leasing samochodu z zagranicy.

Leasing samochodu używanego jaki wybrać – operacyjny czy finansowy?

Wybór leasingu zależy od skutków podatkowych oraz oczekiwań  leasingobiorcy. Przytoczę kilka typowych form sprzedaży ze wskazaniem na optymalne podatkowo rozwiązanie. Przeczytaj o różnicach między nimi leasing operacyjny a finansowy.

Zakup samochodu używanego na fakturę VAT 23%

W cenie auta zawarty jest 23% VAT. Leasing operacyjny będzie optymalną formą finansowania, nawet jeśli nie jesteś płatnikiem podatku VAT. Będąc vatowcem w zależności od przeznaczenia samochodu odliczysz 50% lub 100% VAT. Pozostałą kwotę do 150 000 zł zaliczysz w koszty. Jeśli prowadzisz firmę w formie jednoosobowej działalności gospodarczej warto rozważyć wykup na osobę prywatną.

Zakup samochodu używanego na fakturę VAT marża lub VAT zw.

Znaczna część samochodów używanych trafia do sprzedaży na podstawie faktury VAT marża – czyli bez VAT. Wtedy najczęściej sięgamy po leasing finansowy, żeby nie doliczać VAT do rat leasingu. Faktura VAT marża a leasing – więcej na ten temat.

Zakup używanego samochodu od osoby prywatnej na umowę kupna-sprzedaży

Tylko nieliczne firmy leasingowe zgadzają się kupić samochód używany bez faktury. Przerzucają wtedy 2% PCC na leasingobiorcę, powiększając o tyle kwotę zakupu na umowie leasingu. Podobnie jak przy FV VAT marża – auto nie zawiera VAT w cenie. Dlatego zwykle bardziej opłacalny jest leasing finansowy. Tutaj szczegółowe informacje o zakupie samochodu od osoby prywatnej. Moim zdaniem rozsądniej porozumieć się ze sprzedawca auta, żeby wstawił auto w komis. Wtedy komis wystawi FV VAT marża, co pozwoli łatwiej uzyskać leasing.

Parametry leasingu samochodu używanego

  • Wkład własny mieści się w przedziale 5-45% (niekiedy wynosi 0%).
  • Umowa trwa od 2 do 5 lat. Wiek auta nie powinien przekroczyć 10 lat na koniec umowy.
  • Wykup zawiera się w przedziale 1-20%, niekiedy wyżej.

Jakie dokumenty są potrzebne do leasingu samochodu używanego?

  • Wypełniony wniosek leasingowy
  • FV pro forma + informacje o wyposażeniu + dowód rej. + zdjęcia (przekątne, licznik, deska rozdzielcza, nr vin)
  • W zależności od firmy leasingowej mogą być potrzebne dokumenty finansowe firmy
  • W zależności od sprzedawcy mogą być potrzebne dokumenty pochodzeniowe samochodu: FV zakupu z potwierdzeniem zapłaty

Część leasingodawców po akceptacji wniosku zleci jeszcze płatną wycenę. Pozostali dokonają jej bezkosztowo, w oparciu o tabele Eurotax.

Rejestracja i ubezpieczenie używanego samochodu

Samochód rejestruje leasingodawca w miastach z zarejestrowanym oddziałem – najczęściej są to miasta wojewódzkie. Rejestracja kosztuje ok 320-400 zł netto. Niekiedy jej koszt zawarty jest w ramach zryczałtowanej opłaty rocznej, stosowanej zamiast tradycyjnej tabeli opłat. Jeśli chcesz indywidualnych tablic pokrywasz dodatkowe koszty.

Ubezpieczenie OC AC NNW jest obowiązkowe. Możesz skorzystać z ubezpieczenia leasingodawcy lub swojego, o ile jest tańsze. Przy własnym zapłacisz dodatkowo opłatę manipulacyjną do 300 zł netto rocznie.

Opcjonalnie możesz skorzystać z ubezpieczenia GAP.

 

 

Szukasz dobrego leasingu na samochód? Sprawdź:

Zryczałtowana tabla opłat w leasingu – jak działa? Czy warto?

Koszty dodatkowe w leasingu  ujęte są w tabelach opłat i prowizji (TOIP) leasingodawców.  Niektórzy z nich wprowadzili zryczałtowane opłaty roczne i zlikwidowali większość tradycyjnych opłat. Czy jest to korzystniejsze od standardowych tabeli opłat?

 

W Polsce jako pierwszy zryczałtowaną tabelę opłat wprowadził Getin Leasing w lipcu 2015r. Obecnie stosuje ją  4 leasingodawców.

 

Dlaczego wprowadzono zryczałtowane tabele opłat?

Część leasingodawców zrobiła z tabeli opłat sposób na zarabianie – oferowali tani leasing (co napędzało sprzedaż), ale przesadzali z wysokością opłat dodatkowych (na czym zarabiali). Przedsiębiorcy chcieli zmian. Wprowadzenie stałej opłaty rocznej do umowy leasingu pozwoliło pokryć koszty obsługi poleasingowej w umiarkowanej cenie.

 

Jak to działa?

Płacisz stałą roczną opłatę – od 95 zł do 195 zł netto w zależności od leasingodawcy. W zamian znika większość opłat stosowanych w tradycyjnych tabelach opłat.

 

Co zawiera się w cenie zryczałtownej TOIP?

-zmianę danych adresowych

-fotoradary – wskazanie krajowym organom  kto jest użytkownikiem pojazdu

-zmiany harmonogramu spłat (skrócenie, wydłużenie i in.)

-zgodę na użytkowanie przedmiotu leasingu przez osoby trzecie

-czynności w wydziale komunikacji (czasami z wyjątkiem rejestracji)

-większość pozostałych opłat

 

Czego nie zawiera?

-czasami kosztu rejestracji pojazdu (ok 350 zł netto)*

-opłat związanych z nieterminową płatnością rat oraz windykacją

-opłaty za ubezpieczenie własne, zawarte poza leasingodawcą

-opłaty za cesję umowy

 

* – 2 leasingodawców w ramach ryczałtu zawarło koszty rejestracji pojazdu, 2 nie.

 

Kiedy zryczałtowana tabela opłat i prowizji jest opłacalna?

Gdy masz zamiar dokonać zmiany w umowie w trakcie jej trwania – zmienić siedzibę firmy, wydłużyć/skrócić leasing.

Gdy dużo jeździsz i często łapią cię fotoradary.

Gdy bierzesz krótki, 2-3-letni leasing a w ramach ryczałtu zawarty jest tez koszt rejestracji pojazdu. Wtedy sam ten koszt rekompensuje opłatę za pierwsze 2 lata.

Generalnie jest to ciekawa opcja dla leasingu pojazdów, z którymi wiąże się większa ilość opłat dodatkowych. Przy leasingu maszyn ilość „zdarzeń” w trakcie umowy jest zwykle mniejsza i wtedy taka opłata stanowi po prostu dodatkowy koszt. Podobnie przy długim (5-letnim i dłuższym) leasingu koszty ponoszone na przestrzeni lat są znaczące.

 

Szukasz leasingu? Poznaj naszą:

ofertę leasingu maszyn >>

ofertę leasingu samochodów >>:

Leasing robota

Świat się robotyzuje, polskie firmy również. Sprzedaż robotów przemysłowych rośnie dynamicznie. Wielu przedsiębiorców wybiera leasing robota, jako formę zakupu. W tym tekście przybliżę najważniejsze informacje związane z leasingiem robotów przemysłowych.

 

Wg szacunków portalu Automatyka B2B w 2018r w Polsce sprzedano robotów za około 260-290 mln zł. Wskaźnik robotyzacji to ilość robotów przypadających na 10 tys.  osób zatrudnionych w przemyśle produkcyjnym. W Polsce w 2016r wskaźnik ten wynosił 32 (w 2014r – 17-18), globalny 74. Dla porównania wskaźnik robotyzacji dla Węgier wynosi 57, Czech – 101, Słowacji 135. Liderami są: Japonia (303), Niemcy (309), Singapur (488), Korea Południowa (631). Dane te pokazują, że Polska ma jeszcze sporo do nadrobienia i w kolejnych latach należy oczekiwać wzrostu ilości robotów.

Roboty pomagają zapewnić jakość i zwiększają wydajność produkcji. Ponadto odciążają pracowników od monotonnych i uciążliwych prac. Najczęściej stosowane są do paletyzacji, przenoszenia, pakowania i montażu. Obsługują gniazda produkcyjne, spawają i zgrzewają. W dalszej kolejności są stosowane obróbce mechanicznej i polerowaniu, manipulacji towarami delikatnymi, nakładaniu kleju i malowaniu. Głównym odbiorcą jest branża motoryzacyjna.

 

Dlaczego firmy wybierają leasing?

Jest wiele powodów, dla których przedsiębiorcy wybierają leasing. Oto najważniejsze:

  • Leasing pozwala zaliczyć maszynę w koszty 2 razy szybciej niż przy zakupie za gotówkę.
  • Angażujesz środki tylko na wkład własny do leasingu, resztę finansuje firma leasingowa.
  • Leasing nie obniża zdolności kredytowej.
  • Jest to szybkie finansowanie, formalności załatwisz w ciągu tygodnia a niekiedy szybciej.
  • Wymaga niewielkiej ilości dokumentów w porównaniu do kredytu.
  • Pomaga obniżyć wysokość płaconych podatków.

 

Leasing robotów

Stawka amortyzacji robota przemysłowego wynosi 18%. Oznacza to, że minimaly czas trwania umowy wyniesie 27 miesięcy, a leasing operacyjny zakończy się wykupem około 16-17%. Dlaczego tak jest dowiesz się z tego wpisu. Przedsiębiorcy częściej decydują się na 3-letni leasing, gdzie wykup wynosi 7%. Dłuższe leasingi robotów kończą się wykupem 1%. Maksymalny czas leasingu waha się od 5 do 7 lat w zależności od firmy leasingowej.

W leasingu finansowym umowy mogą zostać zawarte na czas krótszy, niż 27 miesięcy. Podobnie jest w pożyczce leasingowej.

Wkład własny mieści się w przedziale 0-45%, najczęściej wynosi 10-20% ceny robota.

Możesz leasingować zarówno nowe, jak i używane roboty. Dla tych drugich leasingodawca zleci jeszcze wycenę przed podpisaniem umowy leasingu.

Jeśli twoja firma zarabia w euro warto rozważyć leasing w euro. Oszczędność będzie podwójna – na kosztach leasingu oraz na przewalutowaniu.

Leasing jest dostępny już od 1 sztuki.

 

Dokumenty do leasingu robota

Do leasingu będą potrzebne:

  • Dane finansowe firmy za 1-2 zamknięte lata i rok bieżący
  • Wypełniony i podpisany wniosek leasingowy
  • Fv pro forma i specyfikacja techniczna robota/-ów
  • Informacje o prowadzonej działalności i celu zakupu

Przy większych kwotach możesz zostać poproszony o dodatkowe dokumenty, np. wykaz środków trwałych, umowę spółki, raport z badania biegłego i in.

Ocena wniosku trwa przeciętnie 1-2 tygodnie. W procedurach uproszczonych – szybciej. W procedurach pełnych czasami dłużej.

 

Leasing a płatności w transzach

Bardzo często zamówienie nowego robota/-ów wiąże się z kilkumiesięcznym czasem oczekiwania i płatnościami w transzach. Leasingodawcy to akceptują. Zwykle pierwszą transzę wpłacasz do sprzedawcy. Leasingodawca zaliczy ją na poczet wkładu własnego do leasingu i zapłaci kolejne transze.

Płatność w transzach wiąże się z podpisaniem umowy trójstronnej (na wzorze umowy firmy leasingowej) pomiędzy Twoją firmą, leasingodawcą a sprzedawcą robota. Jeśli sprzedawca oczekuje np. 20% pierwszej transzy, a Ty chcesz wpłacić tylko 10% wkładu własnego do leasingu to firma leasingowa może wpłacić pozostałą część. Zrobi to po podpisaniu umowy leasingu z odrocznym harmonogramem spłat i umowy trójstronnej. Z kolei jeśli wpłaciłeś 20% do sprzedawcy, a leasing jest z 10% wpłatą początkową, to różnicę zwróci Ci sprzedawca po otrzymaniu zapłaty od leasingodawcy. Do czasu odbioru robota (potwierdzonego protokołem odbioru) umowa nie jest uruchomiona i płacisz tylko odsetki od wypłaconych transz. Pierwszą ratę leasingu zapłacisz miesiąc po odbiorze robota.

 

Szukasz leasingu robota? Wypełnij poniższy formularz lub zadzwoń 508 747 525.

Sprawdź też naszą ofertę leasingu maszyn >>:

VAT od odsetek w leasingu finansowym, operacyjnym i pożyczce leasingowej

Czy w leasingu finansowym i operacyjnym doliczany jest VAT od odsetek? A może przysługuje tu zwolnienie na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 38 ustawy o VAT? Jak to wygląda w przypadku pożyczki leasingowej?

 

VAT od odsetek w leasingu operacyjnym

Tu sprawa jest prosta. Leasing operacyjny definiowany jest jako usługa w świetle przepisów o VAT. Podlega zawsze stawce VAT 23%, niezależnie od stawki VAT samego przedmiotu leasingu.

 

VAT od odsetek w leasingu finansowym

Z punktu widzenia podatku VAT leasing finansowy traktowany jest jak dostawa towaru. Dlaczego? Ponieważ spełnia 2 warunki określone w art. 7 ust. 1 pkt 2 oraz art. 7 ust. 9 ustawy o VAT:

  • przeniesienie prawa własności na leasingobiorcę następuje z chwilą zapłaty ostatniej raty leasingu,
  • leasingobiorca amortyzuje przedmiot leasingu.

Dlatego stawka VAT na towarze (przedmiocie leasingu) odpowiada stawce VAT na umowie leasingu finansowego.

 

A co z VAT od odsetek?

Odsetki od leasingu finansowego nie mogą być zwolnione z podatku VAT na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 38-40 ustawy o VAT. Możliwość tą wyłącza art. 43 ust. 15 pkt 3 ustawy o VAT. A zatem do odsetek od leasingu finansowego dolicza się VAT. W jakiej wysokości?

Dla przedmiotów z 23% VAT w cenie – 23%.

Dla przedmiotów z 8% VAT w cenie – 8%.

Dla przedmiotów ze stawką VAT zw – 23%. Tutaj odsetki od leasingu traktowane są jako cena usługi leasingu i muszą być opodatkowane. Do samego przedmiotu leasingu VAT nie zostanie doliczony.

 

VAT od odsetek w pożyczce leasingowej

Pożyczka leasingowa jest użyczeniem środków na wskazany cel. Nie jest usługą ani dostawą towaru. Podobnie, jak odsetki od kredytu, nie dolicza się VAT do odsetek.

 

Kiedy wybrać jakie finansowanie?

1) Leasing operacyjny – opłacalny, gdy VAT na przedmiocie wynosi 23%.

2) Leasing finansowy – warto, gdy firma jest VATowcem a VAT na przedmiocie wynosi 8% lub 23%.

3) Pożyczka leasingowa – najlepsza gdy firma nie jest Vatowcem a VAT na przedmiocie ma stawkę 8% lub zw. Ponadto korzystna przy projektach z dofinansowaniem unijnym, wewnątrzwspólnotowym nabyciem towaru (WNT) i dla rolników.

 

Dla lekarzy – porównanie leasingu finansowego i pożyczki z identyczną sumą opłat.

Założenia:

Przedmiot finansowania: aparat USG

Cena: 78 000 zł brutto (72 222,23 zł netto).

Stawka VAT: 8%

Wkład własny: 0%

Czas spłaty: 3 lata

Suma opłat: 108,88%

 

Leasing finansowy:

LF1LF2

Netto (kapitał + odsetki): 78 636,96

VAT (w tym VAT od odsetek): 6 290,96

 

Pożyczka leasingowa:

P1P2

Jeśli lekarz jest vatowcem – leasing finansowy wyjdzie taniej o 513 zł VAT od odsetek, który może odliczyć. Cały VAT 6290 zł należy wpłacić z góry i rozlicza się go jednorazowo.

Jeśli nie jest vatowcem – w pożyczce leasingowej nie musi wpłacać VAT z góry tylko spłaca go w ratach. Dlatego raty pożyczki są wyższe od rat leasingu finansowego.

 

Porównanie leasingu finansowego i pożyczki na przykładzie fezarki z VAT 23% znajdziesz tutaj.

 

Szukasz dobrej oferty leasingu? Sprawdź u nas:

Leasing maszyn i urządzeń >>

Leasing samochodów >>:

5 największych zalet leasingu

Zalety leasingu

Dlaczego firmy chętnie sięgają po leasing? Istnieje wiele powodów. Sporo wiąże się z chęcią obniżenia płaconych podatków. Oto 5 największych zalet leasingu.

  1. Niska rata miesięczna

Biorąc leasing możesz dostosować wysokość miesięcznej raty do swoich potrzeb. Jeśli zależy Ci na niskiej racie miesięcznej możesz to osiągnąć poprzez:

  • Leasing z wysokim wkładem własnym i wysokim wykupem. Przykładowo: samochód za 100 000 zł brutto, wpłata początkowa 40%, leasing na 3 lata, wykup 30%. Rata miesięczna wyniesie poniżej 1100 zł brutto. Maksymalny wkład własny wynosi 45%. Maksymalny wykup po 3 latach różni się w zależności od modelu auta oraz leasingodawcy, niekiedy dochodzi do 45-50%.
  • Wybór długiego czasu spłaty. Przykładowo: samochód za 100 000 zł brutto, wpłata początkowa 10%, leasing na 6 lat, wykup 1%. Rata miesięczna wyniesie ok. 1450 zł brutto. Większa wpłata i/lub większy wykup dodatkowo ją obniżą.
  1. Szybko wrzucisz zakup w koszty

Czy wiesz, że umowa leasingu operacyjnego musi trwać co najmniej 40% zwykłego czasu amortyzacji auta lub maszyny? Jeżeli zdecydujesz się na najkrótszy dostępny leasing (2 lata dla samochodów, 3 lata dla większości maszyn i ciągników siodłowych/naczep) to tyle potrwa zaliczenie zakupu w koszty firmy. Czyli dwa i pół razy szybciej, niż przy zakupie za gotówkę! Ma to szczególne znaczenie dla firm, które kupują drogie przedmioty (powyżej 50 000 euro), nowe samochody osobowe lub nie są już określani jako mały podatnik. Firmy te bowiem nie mogą zastosować jednorazowej amortyzacji albo zastosują ją tylko do kwoty 50 000 euro. Leasing jest tutaj cennym narzędziem optymalizacji podatkowej.

Ponadto nie każdy mały podatnik chce dokonać jednorazowej amortyzacji. Comiesięczny koszt raty w trakcie leasingu jest rozsądną alternatywą.

  1. Duży koszt jednorazowy

Kupujesz auto lub maszynę i potrzebujesz dużego kosztu jednorazowego? Wpłać 45% wkładu własnego i wygeneruj jednorazowo taki koszt dla swojej firmy. Jeśli to za mało można jeszcze pokusić się o podniesienie pierwszej raty leasingu np. do 10-15%. Dzięki temu w trakcie pierwszych 2 miesięcy leasingu zaliczysz w koszty nawet 60% auta lub maszyny. Takie zabiegi są szczególnie popularne pod koniec roku. Przy drogich samochodach osobowych występują ograniczenia. Tutaj znajdziesz nowe zasady rozliczenia leasingu.

Innym rozwiązaniem jest ustawienie pojedynczej, wysokiej raty leasingowej w trakcie leasingu. Jeśli wiesz, że np. za 5 miesięcy wystawisz wysoką fakturę i będziesz musiał zapłacić spory podatek możesz ustalić wysoką ratę leasingu na ten miesiąc. Wymaga to jednak wcześniejszego zaplanowania. W przeciwnym wypadku trzeba będzie aneksować umowę, co wiąże się z dodatkową opłatą.

  1. Tanie źródło pieniądza

Wiele osób traktuje leasing jako zakup na raty i szuka po prostu taniej oferty finansowania. Leasing to jedno z najtańszych źródeł pieniądza na rynku. Jak bardzo? Zobacz jakie jest oprocentowanie leasingu.

  1. Wykup na osobę prywatną

Osoby prowadzące działalność w formie jednoosobowej mogą wykupić przedmiot leasingu na siebie, jako osobę prywatną. Następnie po upływie min. 6 miesięcy sprzedać go bez konieczności zapłaty podatku. Po więcej informacji odsyłam do tego wpisu – „Wykup leasingu na osobę prywatną„.

Firmy prowadzące działalność w innej formie prawnej mogą pod koniec umowy zrobić cesję leasingu na osobę prowadzącą działalność jednoosobową (w tym również na działalność wspólnika spółki). Osoba ta może wykupić przedmiot jako osoba prywatna.

 

Leasing ma też inne zalety, np. nie obniża zdolności kredytowej, pozwala użytkować przedmiot leasingu bez konieczności wykupu, chroni przed komornikiem(leasing a komornik) itd. Powyższe zalety sprawiają, że popularność leasingu w Polsce rośnie. Według danych ZPL w 2018 roku polscy przedsiębiorcy sfinansowali leasingiem 29,3% inwestycji (dla porównania w 1995 roku tylko 3,2%).

 

Jeśli szukasz leasingu sprawdź naszą ofertę:

Leasing na nowe auto

Finansowanie maszyn i urządzeń

:

Koszty dodatkowe w leasingu — jakie pojawiają się najczęściej?

Czy myśląc o leasingu skupiasz się na wysokości comiesięcznych rat? Oprócz nich poniesiesz także dodatkowe koszty. Jakie? W artykule dokładnie omówię tę kwestię.

Analizując opłacalność leasingu, przedsiębiorcy biorą pod uwagę przede wszystkim wysokość miesięcznych rat. Choć jest to najważniejszy koszt, warto zwrócić uwagę także na dodatkowe opłaty.

Dodatkowe koszty leasingu, czyli jakie?

Opłaty dodatkowe to wszystkie opłaty nieuwzględnione w harmonogramie, czyli inne niż miesięczne raty, czynsz inicjalny i kwota wykupu. Części z nich, np. kosztów ubezpieczenia komunikacyjnego nie unikniesz. Przed innymi, np. opłatami za fotoradary czy opóźnienie w spłacie rat — z powodzeniem możesz się ustrzec.

 

Najczęściej naliczane dodatkowe koszty leasingu to:

  • opłaty za ubezpieczenie komunikacyjne. Wszyscy leasingodawcy wymagają zawarcia nie tylko obowiązkowej polisy OC, ale również AC i NNW. W zależności od warunków umowy, możesz skorzystać z polisy ich lub zewnętrznej. Wybór polisy zewnętrznej zazwyczaj skutkuje naliczeniem opłaty za administrowanie polisą zewnętrzną. W zależności od leasingodawcy wynosi ona od 100 do 300 zł netto rocznie;
  • opłaty za ubezpieczenie majątkowe (w przypadku leasingu maszyn i urządzeń). Taka polisa chroni przedmiot przed kradzieżą, zniszczeniem, uszkodzeniem, przepięciami, pożarem itd. Im dłuższy leasing, tym większy koszt ubezpieczenia. Wyszczególnienie kosztów – ubezpieczenie leasingu.
  • opłaty za opcjonalne ubezpieczenia dodatkoweubezpieczenie GAP do leasingu i ubezpieczenie na życie. Koszt każdej z polis liczony jest od wartości przedmiotu leasingu i opłacany co miesiąc z ratami leasingu;
  • opłata za rejestrację (w przypadku leasingu aut i ciągników rolniczych). Leasingodawca, który rejestruje pojazd w urzędzie, ponosi z tego tytułu opłatę. Wynosi ona 180,50 zł w przypadku rejestracji nowego auta z Polski i 256 zł w przypadku auta sprowadzanego zza granicy. Zazwyczaj dolicza do niej także swoją marżę. W zależności od firmy pełna opłata za taką czynność wynosi od 315 do 450 zł netto;
  • koszt wyceny, która ma na celu określenie wartości rynkowej używanego przedmiotu leasingu. W zależności od przedmiotu leasingu wykonuje ją pracownik leasingodawcy lub zewnętrzny rzeczoznawca majątkowy. Koszt wyceny wynosi przeciętnie od 250 zł do 1000 zł netto (w zależności od rodzaju i wartości przedmiotu leasingu). Dla aut wynosi najczęściej od 250 do 350 zł netto, dla maszyn więcej. Za wycenę płacisz tylko wtedy, gdy dokonuje jej zewnętrzny rzeczoznawca dokonujący oględzin przedmiotu. Zobacz kiedy potrzebna jest wycena do leasingu.
  • opłaty za opóźnienia w spłacie leasingu (odsetki + koszty wezwań/upomnień). Jeśli spóźnisz się ze spłatą raty, leasingodawca może rozpocząć procedurę windykacyjną i obciążyć Cię dodatkowymi kosztami. W zależności od firmy koszt pojedynczego monitu wynosi od 50 do 79 zł. Wysokość odsetek jest określona zapisami umowy i nie może przekroczyć 14% w skali roku (maksymalne odsetki za opóźnienie);
  • koszty zmiany harmonogramu spłat (aneks do umowy). Przedsiębiorca, który zechce zmienić harmonogram spłat, słono za to zapłaci. Koszty takiej czynności wahają się bowiem od 200 do 1250 zł netto;
  • opłaty za fotoradary. Właścicielem leasingowanego pojazdu jest leasingodawca. Do niego trafi więc informacja o przekroczeniu prędkości, którą zarejestrował fotoradar. Za wskazanie danych leasingobiorcy, firma leasingowa naliczy opłatę w wysokości od 49 do 85 zł netto;
  • koszty cesji. Chcesz dokonać cesji umowy na inny podmiot? Taka operacja będzie kosztować Cię od 499 aż do 1500 zł netto;
  • opłata za możliwość używania auta przez inną osobę. Nie wszyscy wiedzą, że zgodnie z umową leasingową jedynym kierowcą leasingowanego auta może być leasingobiorca, jego rodzina oraz pracownicy firmy.. Jeśli chcesz, aby pojazd mógł prowadzić ktoś inny, musisz dodatkowo zapłacić. Od 200 do 325 zł netto;
  • opłata za możliwość wyjazdu za granicę. Niektórzy leasingodawcy pobierają opłatę także za możliwość używania pojazdu poza granicami kraju. Jeśli opłata występuje – wynosi zwykle 50 zł netto.
  • opłata za wcześniejsze zakończenie umowy. Jeśli chcesz lub musisz (np. z powodu kradzieży auta), zakończyć umowę przed terminem, leasingodawca obciąży Cię opłatą w kwocie od 500 do 1250 zł netto.

 

Dodatkowym kosztem może być także wzrost raty, wynikający ze zmiany stóp procentowych. Przy niewielkich zmianach różnica nie wynosi jednak więcej niż kilka — kilkanaście złotych miesięcznie. Wyjątkiem są umowy leasingu na stałej stopie. W ich przypadku kwota raty pozostanie taka sama, pomimo wahań stóp procentowych.

 

Zanim podpiszesz umowę leasingową

Zanim podpiszesz umowę leasingową, koniecznie zajrzyj do Tabeli Opłat i Prowizji. Taki dokument zawiera informacje na temat wszystkich dodatkowych opłat — kwot oraz warunków naliczania.

Mając świadomość dodatkowych kosztów, podejmiesz decyzję świadomie. Unikniesz również frustracji, związanej z naliczeniem kosztów, z których zwyczajnie nie zdawałeś sobie sprawy.

 

Ryczałt zamiast Tabeli opłat i prowizji

Niektórzy leasingodawcy stosują zryczałtowaną roczną opłatę zamiast tradycyjnej Tabeli opłat i prowizji. Płacąc od 145 zł do 200 zł netto rocznie, leasingodawca nie naliczy już typowych opłat z tabeli, m.in. za rejestrację pojazdu, za zmianę harmonogramu spłat, fotoradary i inne.

 

Szukasz oferty finansowania sprzętu lub samochodu?

Leasing maszyn

Leasing na nowe auto:

Nie jesteś płatnikiem VAT. Czy leasing jest dla ciebie?

Czy korzyści podatkowe w leasingu są zarezerwowane wyłącznie dla płatników podatku VAT? Na szczęście nie. W artykule wyjaśnię, jakie profity z leasingu osiągną nievatowcy.

 

Główną korzyścią leasingu jest możliwość wrzucenia w koszty raty leasingowej oraz wkładu własnego. Osoby, które nie są płatnikami VAT-u do kosztów uzyskania przychodu zaliczą także VAT. Jeśli miesięczna rata leasingu wynosi 1230 zł brutto – tyle zaliczysz w koszty.

 

Dodatkowe korzyści z leasingu

Dodatkowe, uniwersalne korzyści leasingu, dostępne także dla nievatowców to:

  • możliwość podpisania umowy z minimalnym, a często nawet zerowym wkładem własnym,
  • uproszczone procedury pozyskania finansowania,
  • szybka decyzja,
  • brak wpływu leasingu na zdolność kredytową,
  • korzystne stawki ubezpieczeń komunikacyjnych,
  • możliwość wykupienia przedmiotu leasingu w atrakcyjnej cenie.

 

Leasing a faktura VAT — marża

Jeśli chciałbyś sfinansować leasingiem samochód, na który sprzedający wystawi fakturę VAT-marża (bez VAT-u) wybór leasingu operacyjnego nie będzie dobrym pomysłem. Dlaczego? Raty leasingu operacyjnego są bowiem objęte stawką VAT 23%. W praktyce oznacza to, że zapłacisz za pojazd 23% więcej. Alternatywą dla leasingu  operacyjnego może być leasing finansowy (ze stawką VAT właściwą dla przedmiotu leasingu) lub pożyczka leasingowa.

 

Finansowanie sprzętu medycznego ze stawką VAT 8%

Leasing operacyjny nie będzie opłacalny również w przypadku finansowania sprzętu medycznego ze stawką podatku VAT 8%. Powody zmniejszonej opłacalności są takie same jak w przypadku opisanej wyżej faktury VAT-marża. Także tutaj skutecznym wyjściem z sytuacji będzie sięgnięcie po pożyczkę leasingową.

 

Szukasz oferty finansowania sprzętu lub samochodu?

Leasing maszyn

Leasing samochodów

Wyślij zapytanie przez poniższy formularz.

:

Co to jest tarcza podatkowa i jak działa w leasingu?

Przedsiębiorcy używający leasingu do zakupu aut i maszyn korzystają z tarczy podatkowej. Dzięki temu mogą płacić niższe podatki. Jak to możliwe?

 

Czym jest tarcza podatkowa?

Tarcza podatkowa to zjawisko polegające na obniżeniu podatku dochodowego dzięki finansowaniu działalności za pomocą kapitału zewnętrznego. Wynika ono z możliwości zaliczenia kosztów finansowych do kosztów uzyskania przychodu. Aby przedsiębiorca mógł skorzystać z tarczy podatkowej, musi być płatnikiem podatku dochodowego na zasadach ogólnych. Takiego rozwiązania nie mogą wykorzystywać firmy, korzystające z karty podatkowej lub podatkowych form ryczałtowych.

 

Tarcza podatkowa w leasingu operacyjnym

Jeśli wybierzesz leasing operacyjny, wrzucisz w koszty opłatę wstępną oraz całą ratę leasingową (część kapitałową i odsetkową). Będziesz mógł również odliczyć doliczoną do opłaty wstępnej i raty kwotę VAT-u.

 

Ile w ten sposób zaoszczędzisz?

 Sprawdźmy na przykładzie nowej maszyny.

Cena maszyny: 100 000 zł netto

Stawka podatku dochodowego: 19%

Wpłata wstępna: 20%

Ilość rat: 48

Koszt uzyskania przychodu (suma opłat): 110 000 zł (110%)

Oszczędność na podatku dochodowym: 20 900 zł

Oszczędność na podatku VAT: 25 300 zł

Oszczędności podatkowe razem (oszczędność na podatku dochodowym + VAT do odliczenia): 46 200 zł.

 

Kupując za gotówkę również zaliczysz cały zakup w koszty firmy, ale amortyzacja dla większości maszyn trwa 7 lat. W leasingu zaliczysz zakup w koszty w trakcie trwania umowy.

 

Tarcza podatkowa w leasingu finansowym

Tarcza podatkowa ma znaczenie również w leasingu finansowym. Przedsiębiorcy, którzy wybrali leasing finansowy, wrzucą w koszty jedynie odsetki. Będą mogli jednak amortyzować leasingowany przedmiot. W przypadku leasingu finansowego całą kwotę VAT-u należy uiścić jednorazowo, razem z opłatą wstępną. Rozliczysz go również jednorazowo.

 

Ile w ten sposób zaoszczędzisz?

Cena maszyny: 100 000 zł netto, stawka amortyzacji 14%

Stawka podatku dochodowego: 19%

Wpłata wstępna: 20%

Ilość rat: 36

Suma odsetek netto: 8 000

Roczny odpis amortyzacyjny: 14 000 zł

Koszt uzyskania przychodu (suma odsetek): 3*14000 zł + 8000 zł odsetek = 50 000 zł

Oszczędność na podatku dochodowym: 9 500 zł

Oszczędność na podatku VAT: 24 840 (VAT od maszyny + VAT od odsetek)

Oszczędności podatkowe razem: 34 340 zł

 

Należy dodać, że będąc małym podatnikiem możesz dokonać jednorazowej amortyzacji do kwoty 50 000 eur rocznie. Czyli istnieje możliwość jednorazowego zaliczenia zakupu w koszty i odliczenia całego VATu – jednorazowa duża korzyść podatkowa. Spłata natomiast jest rozłożona w czasie oraz księgujesz odsetki jako koszty.

 

Szukasz leasingu? Sprawdź nasza ofertę na leasing operacyjny

:

Co warto wiedzieć o podpisywaniu protokołu odbioru do leasingu? Protokół zdawczo — odbiorczy to dokument, który szczegółowo określa stan techniczny, parametry oraz ewentualne wady przedmiotu leasingu. Stanowi on integralną część umowy leasingowej i musi zostać podpisany zarówno przez leasingodawcę, jak i leasingobiorcę. W którym momencie należy go podpisać i na co zwrócić szczególną uwagę?

 

Czym jest protokół zdawczo – odbiorczy?

Mówiąc w sporym uproszczeniu, podpisując protokół zdawczo — odbiorczy leasingobiorca potwierdza, że odebrał przedmiot o określonych parametrach i właściwościach. Wskazuje również, że nie ma w stosunku do niego żadnych zastrzeżeń. Leasingodawca deklaruje natomiast, że takowy przekazał. Czasem zdarza się, że doradcy leasingowi proszą klientów o podpisanie protokołu w momencie zawarcia umowy. Po faktycznym odbiorze przedmiotu nanosi się jedynie właściwe daty, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu i uniknąć konieczności ponownego spotkania obu stron. Po odbiorze doradca nanosi datę i wysyła protokół do centrali, celem podpisania go przez leasingodawcę. Czasem zdarza się jednak, że nie wszystko idzie gładko…

 

Co może pójść nie tak?

Wyobraź sobie, że doradca lesingowy poprosił klienta o podpisanie protokołu podczas podpisywania umowy. Nieświadomy konsekwencji takiego ruchu leasingobiorca przystał na tę propozycję i złożył na dokumencie swój podpis. Jeśli na skutek zwykłego niedopatrzenia lub świadomego działania (np. po to, aby wykonać założony plan) doradca wyśle dokumenty do centrali jeszcze przed faktycznym odbiorem przedmiotu, a dostawca dostarczy fakturę, to na ich podstawie leasingodawca zapłaci dostawcy. A to może być źródłem sporych problemów. Zarówno dla leasingodawcy, jak i leasingobiorcy. Podpisanie protokołu zdawczo – odbiorczego, a dokładniej moment, w którym się to dzieje jest więc bardzo istotny dla obu stron.

 

Jeśli obie strony podpiszą dokument przed fizycznym przekazaniem przedmiotu, może się okazać, że:

  • jego parametry różnią się od tych, zawartych w protokole. Leasingobiorca odbierze więc inny przedmiot, niż wynika to z podpisanego wcześniej dokumentu. Ma to szczególne znaczenie, jeśli decydujemy się wziąć leasing na maszyny. Bardzo często są to zaawansowane technicznie sprzęty, dostarczane na indywidualne zamówienie. Sprawdzenie, „czy wszystko się zgadza” oraz porównanie stanu faktycznego z danymi zawartymi w protokole jest więc w tym przypadku absolutnym priorytetem;
  • maszyna nie działa lub jej sposób działania pozostawia wiele do życzenia. Wyegzekwowanie naprawy od dostawcy już po podpisaniu przez klienta protokołu może okazać się trudne, a czasem wręcz niemożliwe;
  • w przypadku wypowiedzenia umowy i konieczności odebrania przedmiotu leasingobiorcy, leasingodawca nie będzie mógł odzyskać kwoty, jaka została za niego zapłacona. Może mieć również kłopoty, aby odzyskać sam przedmiot leasingu;
  • leasingodawca poniesie straty z tytułu niezaspokojonego zadłużenia wynikającego z rozliczenia umowy leasingu. Przedmiotem transakcji — zgodnie z jej zapisami — był przecież zupełnie inny przedmiot.

 

Kiedy należy podpisać protokół zdawczo — odbiorczy?

Protokół zdawczo — odbiorczy należy podpisać po faktycznym odbiorze przedmiotu. Zanim tego dokonasz, koniecznie przeprowadź dokładne oględziny, sprawdź stan techniczny i parametry przedmiotu (w tym numer seryjny). Upewnij się również, że „wszystko działa tak, jak powinno” i żadna kwestia nie budzi Twoich zastrzeżeń.

Przy maszynach często płatności do sprzedawcy przelewane są w 3-4 transzach. Powszechną praktyką jest płatność ostatniej transzy (zwykle 10%) po podpisaniu protokołu odbioru. Dzięki temu łatwiej wpłynąć na sprzedawcę, żeby usunął ewentualne usterki czy braki. Dopóki tego nie zrobi, leasingobiorca nie podpisze protokołu, a dostawca nie dostanie ostatniej transzy. W interesie sprzedawcy leży więc jak najszybsza reakcja, żeby otrzymać ostatnią transzę.

 

Szukasz korzystnej oferty dla siebie? Sprawdź nasze propozycje na finansowanie maszyn i urządzeń! Leasing używanego auta sprowadzanego z zagranicy [case study]

Leasing samochodu używanego z zagranicy – case study

Otrzymaliśmy ciekawe zapytanie o leasing samochodu z zagranicy od jednego z czytelników:

„Witam, posiadam działalność gospodarczą jednoosobową , jestem podatnikiem zryczałtowanym i chciałbym sprzedać samochód w leasing. Samochód chcę zakupić za granicą , przypowieść go do Polski opłacić ubezpieczenie AC, uiścić wszelakie opłaty związane ze sprowadzeniem samochodu do PL. Zarejestrować . Wartość samochodu brutto to 20 tys. euro, jest to Audi A6 sedan/limuzyna, quattro, rok produkcji 2014, pojemność silnika 3.0 TDI. Auto jest bezwypadkowe, serwisowanie w ASO, oryginalny przebieg 182 tyś km . Chciałbym od państwa uzyskać informacje na temat leasingu na ten samochód , jakie możliwości leasingowania mam i jak to się ma do zryczałtowanego podatku dochodowego. Z góry dziękuję za propozycję i odpowiedź.”

 

Nasza odpowiedź:

Może Pan uzyskać leasing samochodu używanego, wcześniej trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy:
  • Czy kupuje Pan samodzielnie, czy tez skorzysta z pomocy firmy, która sprowadzi auto za Pana? – jeśli kupi Pan na siebie i sprzeda do leasingu (po formalnościach związanych z tłumaczeniami dokumentów, badaniami i akcyzą) przed upływem 6 miesięcy to trzeba będzie na fakturze doliczyć 23% VAT. Inne rozwiązanie: komis samochodowy może prawdopodobnie sprowadzić auto z zagranicy, przygotować do rejestracji i wystawić fakturę VAT marża (bez VAT).
  • Jaki wybrać – leasing finansowy czy operacyjny (odpowiedź poniżej)
  • Jaki będzie wpływ leasingu na podatki? – jeśli jest Pan VATowcem może Pan odliczyć 50% VAT od kosztów związanych z autem. Nie odlicza Pan nic od podatku dochodowego, bo ten płacony jest ryczałtem.
  • Auto do leasingu powinno być przygotowane do rejestracji, ale nie musi być zarejestrowane w kraju. Rejestruje je już firma leasingowa. Jeśli jednak zarejestruje Pan samochód – trzeba będzie poczekać na twardy dowód rejestracyjny.

Leasing auta z zagranicy – jaki wybrać?

Operacyjny czy finansowy?  Samochód zagraniczny kupowany jest bez VATu. Leasing operacyjny traktowany jest jako usługa. W związku z tym każda rata leasingu powiększana jest o 23% podatku VAT. Mimo że samochód jest sprzedawany bez VAT to leasingodawca musi go doliczyć do opłat leasingowych. Jeśli samochód będzie wykorzystywany zarówno do celów działalności, jak i prywatnych to możesz odliczyć tylko 50% VAT. To tak, jakbyś zapłacił za samochód o 11,5% więcej (50% VAT).

 

Z tego powodu większość leasingobiorców decyduje się na finansowy leasing samochodu używanego. W tym przypadku VAT doliczany jest tylko do odsetek, nie do kapitału. Istotnym jest, że w leasingu finansowym samochód amortyzuje leasingobiorca. Limit amortyzacji wynosi 150 000 zł.

W Pana sytuacji można również rozważyć zakup samochodu za gotówkę i refinansowanie pożyczką leasingową.

Leasing aut używanych to jedna z możliwych opcji.

 

Poznaj naszą ofertę leasingu samochodów: leasing auto

Mikołaj rozdaje… leasingi! – Wywiad z Mikołajem Łagowskim

Z branżą leasingu związany od 2008r, od początku zajmował się leasingami maszyn. W wywiadzie opowiada o swoich początkach, wpływie leasingu na podatki firmy i ciężkich przypadkach leasingowych. O dobrych książkach, mentalności przedsiębiorcy, spełnianiu marzeń i swoich pasjach. Wywiad przeprowadził Paweł Huma.

 

 

Cześć, Mikołaj!

 

Cześć, Paweł.

 

Czym się zajmujesz?

 

Pomagam ludziom w uzyskaniu leasingu. Takiego, na jaki zasługują. I na takich warunkach, na jakich by chcieli, a nie takich, jakie narzuca im firma leasingowa, niezależnie od ich sytuacji.

 

Jest to temat dość ciekawy, w szczególności że sam próbowałem kilka razy zdobyć leasing, jakoś go ugryźć. Ale mnie na razie interesuje, skąd tak naprawdę jesteś, czy jesteś tym rodowitym centusiem Krakusem, że zająłeś się tymi finansami, czy może jesteś z innego miasta?

 

OK, więc taki krótki rys historyczny. Nie jestem rodowitym Krakusem, chociaż mieszkam w tym mieście od 14 lat i czuję się nim – pozdrowienia dla tych, którzy mieszkają tu od kilku pokoleń! Pochodzę z Bełchatowa, z województwa łódzkiego, 50 km pod Łodzią. Podkreślam to, bo Bełchatów kojarzy się ze Śląskiem. To dlatego, że mamy tam dużą kopalnię odkrywkową węgla brunatnego, a nie kamiennego. Jak wiele młodych osób, trafiłem do Krakowa na studia na Uniwersytet Ekonomiczny. Na studiach poznałem swoją żonę i tak w tym mieście zostałem, przy czym Kraków zawsze mnie ciągnął. Będąc w liceum marzyłem, żeby to tutaj właśnie studiować. Nie miałem jeszcze wtedy sprecyzowanych planów, czy chcę tu mieszkać, czy nie, ale z perspektywy czasu nie żałuję.

 

Czyli skończyłeś studia, zostałeś w Krakowie i teraz prowadzisz własną działalność gospodarczą. Jak do tego doszło, że znajdujesz się w tym momencie na tym etapie swojego życia? Czym się wcześniej zajmowałeś?

 

Muszę się trochę cofnąć w czasie. Będąc jeszcze młodym chłopakiem w liceum, zupełnie przypadkiem trafiłem na ogłoszenie o książce „Bogaty ojciec, biedny ojciec” Roberta Kiyosakiego. Jak przeczytałem zajawkę tej książki, poczułem, że muszę ją kupić. Zamówiłem ją poprzez sprzedaż wysyłkową. Przyszła, przeczytałem ją chyba ze trzy razy. To była pierwsza książka z tematyki samorozwoju, którą przeczytałem. Wywarła na mnie tak duże wrażenie, że postanowiłem dowiedzieć się więcej, czym jest pieniądz, o co chodzi w zarządzaniu pieniędzmi, dlaczego jedni są bogaci, inni nie. Wybrałem więc ekonomiczny kierunek studiów, aby się więcej o tym pieniądzu dowiedzieć. W międzyczasie pojawiło się marzenie, że w przyszłości zamiast pracować na etacie, chciałbym zostać przedsiębiorcą, zatrudniać ludzi. Będąc w liceum nie myślałem jeszcze o tym, aby podejmować jakieś działania w kierunku przedsiębiorczości. Na studiach, ku mojemu zaskoczeniu, o tym pieniądzu wykładano suchą teorię. Nie było zajęć o tym, dlaczego ktoś się bogaci, a inny nie. Więc w wolnym czasie zacząłem sam chodzić na kursy samorozwoju, szkolenia, czytać następne książki. Gdzieś po drodze zrodził mi się pomysł, aby otworzyć portal najbogatsi.pl i pisać o tych najbogatszych ludziach, publikować ich rankingi. Rozumiałem bogactwo nie tylko przez pryzmat pieniądza, ale też innych sfer życia, czyli żeby mieć udane życie prywatne, przyjaciół, cieszyć się dobrym zdrowiem. Nie tylko, aby w jednej sferze osiągać niesamowite sukcesy, a pozostałe zaniedbać, ale żeby to wszystko było zrównoważone.

 

Odniosłem wrażenie, że znalazłeś złoty środek na życie, czy tak jest? Bo każdy z nas chce mieć dużo pieniędzy, a już zapominamy o zdrowiu, o rodzinie, a w obecnych czasach także o czasie wolnym dla siebie, kiedy to możemy się „podrapać po tyłku”, ale też zainwestować w siebie. Czy możesz powiedzieć, że w stu procentach już masz szczęście w każdej z tych sfer, czy jednak czegoś Ci brakuje? Kolano Ci nawala, brakuje Ci czasu, żeby obejrzeć film z małżonką?

 

Nie mogę powiedzieć, abym w stu procentach czuł się spełniony. Ja w ogóle w życiu kieruję się taką maksymą, że jestem wdzięczny za to, co mam, równocześnie jestem niezadowolony, bo wiem, że mogę osiągnąć więcej zarówno jeśli chodzi o zdrowie, relacje międzyludzkie, jak i rozwój mojego biznesu czy finanse. Więc cieszę się i jestem wdzięczny za to, co już do tej pory osiągnąłem. I jednocześnie chcę więcej.

 

Wiem, że na tych studiach przeczytałeś masę książek i bardzo korci mnie, jaką drugą książkę o samorozwoju, finansach możesz polecić słuchaczom, która wywarła na Tobie wrażenie, a którą warto przeczytać?

 

Bardzo dobra książka o finansach osobistych to „Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie” autorstwa T. Harva Ekera, który prowadzi w Polsce szkolenia Millionaire Mind Intensive. To są trzydniowe intensywne szkolenia, bodajże w Warszawie. Polecam je przejść, brałem w nich udział w 2009 r., kiedy to musiałem lecieć aż do Londynu, aby się przeszkolić, bo w Polsce jeszcze ich wtedy nie było. Książka jest na polskim rynku od dawna i pomaga poukładać sobie, w jaki sposób zarządzać domowym budżetem, żeby zaczął on rosnąć, a nie tylko rozpływał się cały czas. Pomaga też zidentyfikować nasze przekonania na temat pieniędzy. Okazuje się, że większość z nich wynosimy z domu i potem nieświadomie powielamy wzorce, które zaszczepili nam rodzice. Często są to wzorce, które nie nadają się do niczego i sabotują nasze wysiłki, żeby coś osiągnąć.

 

Dwie pozycje książkowe za nami, nie będę Cię pytał o resztę, bo śmiem twierdzić, że mógłbyś całą biblioteczkę przytoczyć, przynajmniej z tego samorozwoju i odnośnie finansów.

 

Mam dość dużą biblioteczkę w domu, więc pewnie mógłbym.

 

Powiedz, jak zaczęła się Twoja kariera finansowa?

 

Jak wspomniałem, miałem marzenie o prowadzeniu własnej firmy. Problem, jaki spotyka wielu młodych ludzi, jest taki, że mają to marzenie, tylko na niczym konkretnym się nie znają. Bo jeśli nie mamy jakichś zainteresowań stricte specjalistycznych, które możemy potem przekuć w biznes, to zwykle jest tak, że w pewnym momencie lądujemy czy to w pracy, czy na praktykach, zaczynamy się czegoś uczyć, a potem nasza ścieżka już w tym kierunku podąża. U mnie było tak, że jeszcze w tracie studiów organizowałem ze znajomymi takie wyjazdy zagraniczne do Szwecji, gdzie we własnym zakresie szukaliśmy sobie różnego rodzaju pracy dla mieszkańców Sztokholmu. Pomagaliśmy im najczęściej w remontach domów, pracach fizycznych w ogródku itp.. Pracowaliśmy intensywnie przez dwa miesiące. Była to ciężka praca fizyczna, ale na tamte czasy dawała świetne zarobki dla młodego człowieka, bo pamiętam, że z takiego wyjazdu potrafiłem przywieźć na czysto ok. 15 tys. zł. To były dla mnie dobre pieniądze, które pozwalały mi funkcjonować przez kolejny rok, nie brakowało mi ich na jakieś moje zachcianki. Przy okazji trzeciego wyjazdu zabrałem ze sobą już siedem osób i organizowałem im wszystkim pracę. Przez ponad miesiąc wszyscy mieliśmy co robić, dzień w dzień. Dla nas było to duże osiągnięcie, bo nikt nas wtedy nie zatrudniał na stałe. Wyobraźcie sobie, że jadąc do Szwecji za pierwszym razem, braliśmy namioty. Spaliśmy na polu namiotowym, w dzień roznosiliśmy ulotki po domach i ludzie z tych ulotek dzwonili z propozycjami pracy.

 

Czyli organizowałeś ludziom robotę, organizowałeś ten wyjazd?

 

Jechaliśmy wspólnie ze znajomymi, to byli moi przyjaciele i są nimi do dzisiaj. Ja znałem najlepiej język angielski, więc na mnie spoczywały wszystkie rozmowy, negocjowanie kontraktów. Wspólnymi siłami roznosiliśmy ulotki, więc mogliśmy w ten sposób więcej terenu oznaczyć, niż gdybym to robił sam.

Jeśli chodzi o sprawy stricte zawodowe, kończąc studia, rozpocząłem pracę w Comarchu. Pracowałem tam przez pół roku jako wdrożeniowiec w dziale Stanów Zjednoczonych. Tu znowu przydał się ten angielski, który miałem na dobrym poziomie. Przez te pół roku zorientowałem się, że tego rodzaju praca nie jest dla mnie. Była to praca zarezerwowana dla introwertyków. Mimo że w pokoju siedziałem z siedmioma osobami, to okazało się, że prawie ze sobą nie rozmawiamy, a jeśli już, to nie na głos, tylko piszemy do siebie na czacie. Dla mnie to było dziwne i niezrozumiałe, ale przykład płynął z góry. Po pół roku stwierdziłem, że tak być nie może. Trafiłem do branży leasingowej. W zasadzie już dwa miesiące przed zmianą prowadziłem rozmowy z moim znajomym, który jakiś czas już w branży leasingowej pracował. Powiedział, że w najbliższym czasie planuje zmienić pracę, bo jego żona założyła firmę, fajnie jej się kręci, więc on ją wspomoże. Że zwolni się miejsce w jego firmie i czy nie chciałbym spróbować swoich sił w leasingu. Sądził, że nadawałbym się będąc otwartym na ludzi. Postanowiłem bliżej się temu przyjrzeć i tak trafiłem do branży leasingowej. Najpierw przez kilka dni chodziłem do biura, by zobaczyć, jak on pracuje, jeździłem z nim na spotkania, słuchałem, jak rozmawia z ludźmi. W międzyczasie złożyłem CV do jego firmy i zostałem zaproszony na rozmowę do Warszawy. Potem mnie przyjęli i przez jakiś czas tam pracowałem. Wymogiem zatrudnienia było otwarcie działalności. Samozatrudnienie sprawiło, że zacząłem już trochę inaczej myśleć, bo mogłem wystawiać faktury, robić jakieś koszty, czyli sprawiać, że płacę mniejsze podatki, czego nie może zrobić pracownik zatrudniony na etacie. Zacząłem krok po kroku spełniać swoje marzenie, otworzyłem własną działalność, co prawda jeszcze pracowałem dla kogoś, ale pierwszy krok został zrobiony. Jakiś czas później zrobiłem kolejne kroki.

 

Poruszyłeś ciekawą rzecz, mianowicie: potencjalny Kowalski i przedsiębiorca-etat kontra działalność gospodarcza. Działasz w branży leasingowej. Ja tak naprawdę przez większość mojego życia byłem przyzwyczajony do czegoś takiego jak pożyczka, miniratka, kredyt gotówkowy, po czym nagle ląduje mi to magiczne słowo „leasing”. Przed naszą rozmową sprawdziłem synonim tego słowa, spojrzałem do naszego rodzinnego języka i znalazłem strasznie głupie określenia tego słowa, np. „wydzierżawić” – co, jesteś dzierżawcodawcą? Dziwnie to brzmi. To słowo przeniknęło to naszego języka. Ale tak naprawdę chciałem się Ciebie zapytać, czym różni się leasing od zwykłego kredytu? Przed świętami zaleją nas reklamy tych wszystkich „ratek”, czy to dużych, czy małych, ale banki będą nam chciały dawać kredyty gotówkowe, więc czym taki kredyt gotówkowy na prezent różni się od leasingu, zakładając, że bierzemy kredyt czy leasing na laptopa?

 

Z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego leasing od kredytu nie rożni się niczym, poze tym, że w leasingu nie będzie właścicielem tego laptopa. Z punktu widzenia przedsiębiorcy różnice są widoczne. Podstawowa jest taka, że leasing wpływa korzystnie na wysokość płaconych podatków, pomagając je obniżyć. Czyli każdą ratę leasingu, którą płacę co miesiąc, mogę odliczyć od podstawy opodatkowania, dzięki czemu płacę niższy podatek. Jeżeli wezmę leasing na krótki czas, mam większe raty. To pozwala mi szybciej zaliczyć w koszty przedmiot, który kupuję. W przypadku laptopa może nie zobaczymy takiej różnicy, ale jeśli kupujemy jakieś droższe przedmioty, np. samochód, maszynę do linii produkcyjnej, to są już dużo większe kwoty. I często takiej kwoty nie można jednorazowo zaliczyć w koszty, nawet jeżeli mamy gotówkę na zakup. Leasing pozwala bardzo dużą część maszyny zaliczyć w koszty jednorazowo, co ma ogromny wpływ na obniżenie podatku, który płacimy w danym miesiącu. Stąd jest chętnie wykorzystywany przez przedsiębiorców i z roku na rok tych leasingów udziela się w Polsce coraz więcej.

 

Nie każdy może wziąć leasing, może go wziąć tylko i wyłącznie przedsiębiorca. A jak to wygląda w przypadku samochodu? Czy mogę dostać leasing tylko na nowy samochód, czy jesteś w stanie załatwić leasing na samochód używany w jednej z firm leasingowych?

 

Można leasingować zarówno nowe samochody, jak i używane. Istotny tutaj jest wiek tego samochodu. W przypadku używanych ważne, żeby po zakończeniu umowy wiek samochodu nie przekroczył 10 lat. Czyli jeżeli znajdziemy sobie samochód pięcioletni – wszystko jedno, w jakich pieniądzach – możemy go jeszcze leasingować na pięć lat. Jeśli to będzie samochód siedmioletni, to na trzy lata. Suma wieku początkowego plus czasu trwania leasingu nie powinna przekroczyć 10 lat.

 

Jak zrobić, żeby nie zostać przy leasingu samochodu wpuszczonym w maliny? Chciałbym mieć niską ratę leasingową, bo mam przeznaczony jakiś kapitał na samochód. I teraz jak możemy tymi proporcjami żonglować albo gdzie możemy mieć jakieś widełki, żeby to było potem dla nas miesięcznie jak najbardziej korzystne?

 

Leasing daje się bardzo dobrze skonfigurować pod własne potrzeby. Jeśli szukasz jednorazowo tego wysokiego kosztu, możesz zdecydować się na wysoki wkład własny do leasingu i ten wkład własny jest jednorazowo kosztem. Maksymalny wkład własny wynosi 45%, minimalny 0%., chociaż zwykle jest to coś w granicach 5-10% (to są te minimalne wartości). Czyli poruszamy się w widełkach od 5-10% do 45% na dzień dobry. Jeżeli 45% to jest dla kogoś za mało, możemy jeszcze pomyśleć o tym, żeby podnieść pierwszą ratę leasingu, zamiast 1-2% do 15-20%. Dzięki temu w ciągu dwóch miesięcy dwie trzecie wartości samochodu mamy w kosztach. Tego nie da nam ani zakup za gotówkę, ani w kredycie, bo są mocne ograniczenia w szybkiej amortyzacji samochodów. Leasing trwa od 2 do 5 lat, przy czym są firmy leasingowe, które wydłużyły ten maksymalny okres  do 7 lat.

 

Ale kto trzyma samochód siedem lat?

 

Na przykład ktoś, kto od czasu do czasu potrzebuje coś przewieźć busikiem. Albo ktoś, kto kupuje samochód swoich marzeń za duże pieniądze, tylko nie do końca go na to stać. Stara się wydłużyć maksymalnie czas spłaty, żeby ratea była jak najniższa. W perspektywie czasu taka osoba często zrobi krok naprzód, rozwinie się. Zarabia lepiej i później taki leasing kończy nieco wcześniej, po prostu zamyka umowę przed czasem.

 

A jak to wygląda przy używanym samochodzie?

 

Dokładnie tak samo, tylko ten maksymalny czas leasingu to najczęściej pięć lat.

 

I to jest ta różnica?

W trakcie samego procesu załatwiania leasingu dochodzi wycena tego samochodu, bo przy używanych przedmiotach leasingodawca chcee mieć pewność, że kupuje po wartości rynkowej lub zbliżonej do rynkowej.

 

Czyli nie ma tak łatwo, że idę, kupuję, załatwiam, decyzja kredytowa w 15 min i wyjeżdżam samochodem ze sklepu?

 

Nie, w 15 minut nie załatwimy leasingu samochodu. Czasami decyzję możemy dostać bardzo szybko od złożenia wniosku, ale decyzja a uruchomienie umowy to są dwie różne rzeczy. Bo taką umowę trzeba przygotować (wprowadzić dane), podpisać, następnie wpłacić wkład własny do tego leasingu. Później jeszcze musimy wziąć wszystkie dokumenty od samochodu, zarejestrować ten samochód i dopiero gdy jest zarejestrowany i ubezpieczony, firma leasingowa zleca płatność. Więc tu jest szereg czynności do wykonania i wiele osób bierze udział w tym procesie. Dlatego nie trwa to jeden dzień, tylko jeśli załatwimy to w dwa, trzy dni, to jest naprawdę dobrze, a standardowo trwa to tydzień, czasami dłużej.

 

Ten tydzień czasu jest w momencie, gdy kupujemy samochód w miejscu zamieszkania, czyli jak jestem z Krakowa, kupuję samochód w Krakowie, ale co w przypadku, gdy spodobał mi się wóz w Warszawie. To co, ja tak z tymi dokumentami bujam się Kraków-Warszawa, Kraków-Warszawa?

 

Nie, tu wykorzystujemy kurierów. Umowę podpiszemy z Tobą na miejscu w Krakowie, natomiast same dokumenty do rejestracji zostaną wysłane przez sprzedawcę kurierem.

 

Powiedziałeś przed chwilą „leasing operacyjny”, a są jeszcze jakieś inne?

 

W Polsce funkcjonuje jeszcze leasing finansowy, jest nieco mniej popularny niż operacyjny. I te dwa leasingi różnią się między sobą konsekwencjami podatkowymi. Bo w leasingu operacyjnym każdą opłatę leasingową, którą płacimy, zaliczamy sobie w koszty w miesiącu, w którym ona wystąpiła. Czyli jeśli w listopadzie dostaję pierwszą ratę leasingu, to będę w listopadzie traktował ją jako koszt uzyskania przychodu. W przypadku leasingu finansowego nie jest tak łatwo, bo on trochę bardziej swoją konstrukcją przypomina kredyt. Odsetki są kosztem, kapitał amortyzujesz. Podobnie jak przy kredycie.

 

Strasznie to brzmi. Czuję się, jakbym siedział co najmniej na studiach. Ten język jest dla mnie prawie jak prawniczy.

 

Zgadza się. Ale to ma potem duże konsekwencje dla przedsiębiorcy, jeśli nie do końca się w tym odnajduje. Łatwo popełnić błąd. Są takie sytuacje, w których ten leasing finansowy jest korzystniejszy dla przedsiębiorcy. Przykładowo: klientem jest lekarz. Lekarze co do zasady nie są płatnikami podatku VAT. Nie są vatowcami, czyli nie mogą tego podatku VAT odliczać od zakupów. Dodatkowo sprzęty medyczne takie jak unit stomatologiczny mają stawkę VAT 8%. Co się stanie, jeśli lekarz zdecyduje się wziąć taki unit stomatologiczny w leasing operacyjny? Będzie co miesiąc wrzucał wszystkie raty brutto w koszty, ale podrożeje mu ten unit, jeżeli chodzi o VAT, z 8% do 23%. Dlaczego? Bo leasing operacyjny to jest usługa podlegająca stawce VAT 23%. I jeżeli mamy 8% stawki VAT w przedmiocie, to niestety w ratach zostanie to podniesione do 23%. A lekarz tego VAT-u nie będzie miał możliwości odliczyć. W jego przypadku korzystniej będzie skorzystać z tego leasingu finansowego, który traktowany jest jak dostawa towaru i przyjmuje taką stawkę VAT, jaką ma towar.

 

Ta ostatnia wypowiedź dużo bardziej mi to rozjaśniła. Podałeś mi konkretny przykład, więc już mniej więcej widzę, o co chodzi.

 

I podobnie jest z innymi działalnościami, które nie są vatowcami. A jeżeli mamy samochody używane, to większość z nich sprzedawana jest na fakturę VAT marża, która nie zawiera w sobie VAT-u, który można by było odliczyć. I znowu, jeżeli kupujemy samochód bez VAT-u, a weźmiemy leasing operacyjny, to nagle doliczamy sobie 23% VAT-u. Tu jeszcze można dodać, że w Polsce mamy ograniczenia, jeśli chodzi o odliczanie VAT-u od samochodów osobowych. Od auta używnego i do działalności, i do celów prywatnych możemy odliczać tylko 1/2 VAT-u, druga połowa jest zaliczana w koszty tak jak kwota netto. Czyli nagle o połowę VAT-u byśmy sobie podrożyli samochód, jeśli wzięlibyśmy go w leasing operacyjny. To są istotne kwestie i oczywiście zwracam na nie uwagę klientom.

 

Czy wszyscy mogą wziąć leasing? Bierzemy pod uwagę firmę, czy to jest spółka, fundacja, stowarzyszenie, bo rozumiem, że działalność jednoosobowa to jak najbardziej, ale co z tymi pozostałymi podmiotami prawnymi?

 

Przedsiębiorca może taki leasing brać bez względu na formę prowadzonej działalności. To, czy go dostanie zależy w głównie mierze od czasu prowadzonej działalności. Na pewno trudniej mają firmy, które dopiero zaczynają stawiać pierwsze kroki w biznesie. Kolejne kryteria to np. wielkość sprzedaży. W przypadku leasingu jednego samochodu ta sprzedaż często nie ma znaczenia, bo są uproszczone procedury oceny, gdzie albo podajemy jakieś oświadczenie o dochodach, albo nie pokazujemy żadnych oświadczeń i wyników finansowych. Gorzej jest w przypadku maszyn, które finansuje się trudniej. Tam często musimy wykazać się jakąś zdolnością wynikającą już bezpośrednio z dokumentów.

 

Leasingujemy głównie samochody, rzadko się zdarza, aby ktoś leasingował maszyny. Jakie miałeś największe wyzwanie w pracy, bo śmiem twierdzić, że nie chodziło tutaj o samochód?

Zdecydowanie nie. Może dodam, że 70%, pochodzi z leasingu maszyn. Najczęściej są to jakieś pojedyncze maszyny lub linie technologiczne wykorzystywane do produkcji. To są niekiedy naprawdę duże kwoty.

 

Jeżeli to nie tajemnica, to podaj największe wyzwanie i największy leasing, jaki udało Ci się pozyskać dla klienta?

 

Największy leasing, jaki pozyskałem dla klienta, był na kwotę czterech milionów złotych. Na co dzień organizuję leasing na przedmioty o wartości 200-300 tys. I to są takie ceny jednostkowe w przypadku maszyn, dla samochodów są niższe. Natomiast najtrudniejszy case, jaki przerabiałem, to linia do zwijania blachy. Przedsiębiorcea działał 20 lat na rynku. Pozyskał bardzo dużą dotację na zakup linii do zwijania blachy, bo 70% miał dofinansowania do zakupu, czyli tylko 30% tak naprawdę musiał swoich pieniędzy wyłożyć. I od tej strony wszystko przedstawiało się super. Natomiast problemem okazał się dostawca tej linii, bowiem firma istniała chwilkę, nie miała nawet biura, wynajmowała biurko za 500 zł w jakimś pomieszczeniu – dziesiątki firm tak funkcjonowało. I ten dostawca nie zrobił jeszcze żadnej maszyny, którą mógłby się pochwalić, że to będzie działało, a oczekiwał zapłaty w transzach 70% kwoty, zanim ta maszyna będzie funkcjonowała. I w związku z tym napotkaliśmy na szereg trudności, żeby doprowadzić do skutku tę transakcję. Sam klient miał zdolność leasingową, działał w tej branży długie lata, więc wiedział, co chce kupić. Jako alternatywę mógł kupić taką samą maszynę renomowanego producenta, ale za 4 miliony euro, czyli cztery razy większą kwotę niż miał tu zapłacić w złotówkach. Czemu ta transakcja była trudna? Dlatego że leasingodawca zażądał tu zabezpieczenia do czasu, aż ta linia nie zostanie wyprodukowana, żeby móc zapłacić te transze na produkcje. Przedsiębiorca akurat miał nieruchomość, przedstawił operat szacunkowy, czyli pokazał wycenę na sześć milionów złotych, z czego 2 miliony miał zajęte przez bank, bo miał też kredyt hipoteczny, a 4 mln złotych było wolne. Leasingodawca zakwestionował tę wycenę. Stwierdził, że ten budynek, jest warty 3 miliony złotych i w związku z tym jest to zbyt mała kwota zabezpieczenia, żeby pod tę transakcję ją uwzględnić. Niestety przedsiębiorca nie posiadał innych, równie wartościowych nieruchomości czy przedmiotów, które mogłyby być zabezpieczeniem. W efekcie pierwszą i drugą transzę musiał wyłożyć z własnej kieszeni, w przypadku drugiej transzy posiłkował się z tego, co wiem, kredytem gotówkowym. Natomiast jak już maszyna została wyprodukowana i uruchomiona, mieliśmy potwierdzenie, że ona na pewno działa, dopiero wtedy leasingodawca zdecydował się zapłacić ostatnią transzę i zrefinansować całość wcześniej poniesionych kosztów. Cały proces trwał pół roku i był bardzo rozwleczony w czasie, natomiast nie była to najdłuższa z transakcji, jakie realizowałem.

 

A czy przy okazji i najcięższa?

 

Ta była chyba najtrudniejsza, jeżeli chodzi o kaliber wyzwania, bo i przedmiot trudny, i dostawca. Dla kogoś, kto nie siedzi w branży, to wszystko może brzmieć trochę absurdalnie, co tu takiego trudnego. Natomiast jeśli zderzymy się z procedurami firm leasingowych, powiązanych z bankami, to możecie sobie Państwo wyobrazić, jakie banki mają czasami podejście do klienta. Pewnych sytuacji nie jesteśmy w stanie przejść. I jestem dumny, że w tym wypadku udało się zorganizować finansowanie, zwłaszcza że ten przedsiębiorca, nim do mnie trafił, sam próbował w trzech firmach leasingowych, m.in. w dwóch, które go od lat obsługiwały, i one odmówiły. Niech to świadczy o tym, jak ciężkie było to wyzwanie.

 

Powiedziałeś o wyzwaniach, kwotach, które dają jakieś wyobrażenie, milion euro, cztery bańki w złotówkach, to już można byłoby lokatę strzelić i nawet żyć.

 

Okazuje się, że jednak taka linia może zarobić nieco więcej, niż te pieniądze na lokacie.

 

A jak to potem wygląda z tą maszyną? Bo w przypadku samochodu jest tak, że biorę w leasing nowy, pojeździłem, wpłaciłem wysoką ratę początkową i po trzech latach mówię „nie, banku, zabieraj go sobie”, czyli oddaję ten samochód. A jak wygląda to w przypadku maszyn? Czy też mogę powiedzieć bankowi, aby wziął sobie taką maszynę za cztery bańki?

 

Jeżeli nie będziemy mogli czy chcieli jej spłacać, to summa summarum sprawa skończy się zabraniem maszyny przez leasingodawcę, wystawieniem jej na aukcję.

 

Nie, ja jej już nie chcę, chcę, żeby ją bank zabrał, a chciałbym wziąć nową. Nie pobudzajmy takich czarnych scenariuszy, że każdy, kto bierze leasing, to za chwilę nie będzie w stanie go spłacać. Firma nam dobrze prosperuje. I dochodzę do momentu co dalej, oddać i bank ją zabierze? Czy tak wygląda procedura?

 

Trzeba rozwiązać umowę, dogadać się z leasingodawcą i leasingodawca tak czy inaczej zabierze tę maszynę czy samochód, wystawi na aukcję, sprzeda. I teraz pytanie: za jaką wartość? Jeżeli po dobrej cenie, to mamy szczęście. Jeżeli będzie długo szukał kupca, bo często w przypadku maszyn jest tak, że im bardziej specjalistyczna maszyna, tym trudniej ją sprzedać na rynku, to może się okazać, że sprzeda ją ze znaczną stratą, a wszystkimi kosztami z tym związanymi obciąży nas jako leasingobiorcę. Więc wymiksowanie się z umowy leasingu nie jest tak proste, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Jeśli ktoś ceni sobie elastyczność i np. chciałby oddać ten samochód wcześniej, to można bardziej rozważyć umowę najmu długoterminowego.

 

Ze swojego doświadczenia rozumiem, że nawet jak wezmę nowy samochód, pojeździłem, okres leasingowania się kończy, lepiej go wykupić i potem samemu sprzedać.

 

Leasing w pewien sposób narzuca na nas obowiązek wykupu. Często w umowach spotykamy zapisy, że leasingobiorca ma obowiązek to wykupić. Jest to też jego przywilej, bo w zasadzie wykupuje za ułamek wartości rynkowej taki samochód, a potem sprzedaje go na rynku wtórnym.

 

W tym momencie jesteś już dobrze działającą działalnością jednoosobową. Czy pamiętasz swój pierwszy deal?

 

Pamiętam. To był taki deal z gatunku wyzwanie. Był to leasing zwrotny z dwóch maszyn budowlanych. Leasing zwrotny, czyli sytuacja, w której przedsiębiorca jest już właścicielem maszyn i chce je sprzedać do leasingu, żeby odzyskać środki, w tym wypadku był to cel dla poprawy płynności. Przedsiębiorca był stosunkowo dużą firmą, więc udało się to załatwić w przeciągu dwóch czy trzech tygodni. Moją pierwszą transakcją był leasing koparki i ładowarki kołowej.

 

Ciężko było Ci się przebić na rynku?

 

Każdemu, kto wchodzi do nowej branży, nie ma jeszcze kontaktów, doświadczenia, na początku jest ciężko. Zaczynałem od sprzedaży telefonicznej, czyli dzwoniłem do firm, które wcześniej sobie wyszukałem, z pytaniem, czy nie potrzebują leasingu, czy nie mają w planach jakichś inwestycji. I tak to wyglądało na początku – trudny kawałek chleba.

 

Jak wygląda Twój standardowy dzień pracy?

 

Ja dzielę dni robocze na dwie kategorie. Są takie, w których dużo jeżdżę, mam spotkania, widzę się z klientami czy z partnerami biznesowymi, by omówić pewne kwestie twarzą w twarz. Pozostała część moich dni to praca w biurze, czyli przygotowujemy oferty, wnioski, wysyłamy maile, oferty itd. W zasadzie często te elementy się przeplatają chyba jak u każdego, kto jest czynny biznesowo.

 

A gdzie czas na obiad, odpoczynek, czas dla siebie?

 

Czasami w międzyczasie, czasami po godzinach, różnie to wygląda. W tym momencie moja praca jest bardzo elastyczna. Pewne rzeczy mogę zrobić późno w nocy albo wcześnie rano. I regularnie wstaję o 4 czy 5 rano, aby nadgonić coś, czego nie udało mi się zrobić dzień wcześniej, a co wymaga bardziej pracy koncepcyjnej w ciszy i spokoju, gdzie nie jestem co chwilę odrywany od pracy telefonami.

 

A uprawiasz jakiś sport?

 

Tak, uprawiam sport. W zasadzie od małego byłem czynny i aktywny sportowo. Kiedyś to była piłka nożna. Jak każdy młody chłopak urodzony w latach ’80, kopałem tę piłkę długo i namiętnie. Potem to było pływanie. Od 10 roku życia, kiedy tata mnie nauczył, jeżdżę na nartach. Na chwilę obecną jestem bardzo zapalony na crossfit. Od dwóch lat to ćwiczę. Po prostu zakochałem się w tym sporcie. Uwielbiam go.

 

Pompki, podciąganie, kettle itd.?

 

Tak. I praca ze sztangą, bieganie, rower, wiosłowanie, więc tu jest wymieszanie kilku różnych dyscyplin. Dodatkowo też ćwicząc crossfit, zauważyłem, że większą frajdę jednak sprawiają mi ćwiczenia z własnym ciałem niż z obciążeniem, zwłaszcza tym dużym. Dlatego jeszcze dołożyłem gimnastykę sportową. Znalazłem miejsce, gdzie dorośli, którzy wcześniej nie mieli doświadczeń gimnastycznych, mogą ćwiczyć. I obecnie w Krakowie raz na jakiś czas chodzę też na treningi gimnastyczne, aby uczyć się nie tylko podciągnięć na drążku czy pompek, ale również takich elementów jak np. salto itp.

 

Kiedy znajdujesz na to czas?

 

Zwykle wieczorami, po godzinach. Dodam, że na dzień dzisiejszy trenuję pięć czy sześć razy w tygodniu, co jak na przedsiębiorcę jest niezłym wynikiem, zwłaszcza że mam rodzinę i jeszcze czas na inne swoje zainteresowania i pasje.

 

Miałeś jeden taki trening, bo mniej więcej wiem, czym jest crossfit, jakiś czas temu biegałem. Czy po każdym treningu dostajesz porządnie w dupę, że następnego dnia nie chce Ci się ruszać, czy już jesteś na tym etapie wytrenowania, że nie masz aż takich skutków dnia poprzedniego typu zakwasy itp.?

 

Rzadko odczuwam skutki dnia poprzedniego, raczej jest tak, że jeśli ciągiem pięć dni pod rząd robię trening, to przy okazji tego czwartego czy piątego dnia odczuwam pewne zmęczenie całościowe organizmu, czasami wybranej partii mięśniowej, która akurat poprzedniego dnia mocno dostała w kość. Ale nie czuje takiego zmęczenia bezpośrednio po treningu. To już jest chyba ten poziom wytrenowania, gdzie nie robi to aż tak dużego wrażenia.

 

Ja po crossficie zdychałbym najpierw dwa tygodnie, potem tydzień, może po dwóch miesiącach bym się przyzwyczaił.

 

Początki u mnie nie były łatwe i ciało różnie reagowało na te ćwiczenia.

 

Czyli jak w biznesie.

 

Tak 🙂 Niech to będzie potwierdzeniem, jak bardzo jestem zajawiony, jak wyszukuję jakieś zawody i staram się dwa, trzy razy w roku przynajmniej wystartować w zawodach crossfitowych, żeby zmierzyć się może nie tyle z innymi, co bardziej ze swoimi słabościami. Zawsze potem dostaję kopa do treningów na długi czas.

 

Ja uwielbiałem to w zawodach biegowych, że jak wystartuję, to biegnę za krążkiem, który warty jest przy odlaniu 2-5 zł, ale przecież to jest najpiękniejszy krążek, jaki w życiu mogłem zdobyć, bo pokonałem sam siebie, swoje słabości. Masz tak?

 

W crossficie te medale zarezerwowane są dla tych, którzy są na podium, ale każdy uczestnik zawodów najczęściej dostaje pamiątkową koszulkę, więc potem z dumą tę koszulkę noszę na kolejnych treningach.

 

Odejdźmy od tego, popatrzmy na ludzi, którzy nas słuchają, na przyszłych przedsiębiorców. Masz dla kogoś takiego jakąś radę od siebie, co powinien zrobić, czy powinien pójść na swoje, czy jednak zostać na etacie, chociaż skoro już tak długo masz swoją działalność, to jednak będziesz mieć jakąś radę.

 

Pewnie jakaś by się znalazła. Ja wierzę, że warto podążać za swoimi marzeniami. I że nie powinniśmy pozostawiać ich na kiedyś, które nigdy nie nadchodzi, tylko jednak w miarę możliwości zaplanować ich realizację. Na pewno łatwiej jest zacząć własny biznes młodemu człowiekowi, który jeszcze nie ma dużych zobowiązań wynikających chociażby z tego, że kupił mieszkanie w kredycie i musi martwić się o to, skąd weźmie pieniądze na ratę kredytu, bo bank, co by się nie działo, upomni się o swoje. Więc łatwiej jest komuś, kto startuje bez zobowiązań. I czasami warto podjąć to ryzyko, przekonać się, czy to jest dla mnie, czy ja się w tym znajdę. Trzeba sobie też powiedzieć, że nie każdy nadaje się do biznesu, potrzeba tu dużej kontroli i samozaparcia, by nie zrażać się porażkami, których na początku może być więcej niż sukcesów.  Długo trwało, zanim zrealizowałem swoje marzenie. Jak to marzenie powstało, nie miałem pojęcia, co ja mogę robić ani w jaki sposób. Dzisiaj już wiem i dostrzegam coraz to nowe możliwości, którymi mogę podążyć.

 

Czy tym marzeniem było otwarcie firmy, czy coś innego, co udało Ci się zrealizować i osiągnąć?

 

Jeżeli chodzi o to biznesowe marzenie, to był to taki styl życia, który chciałem mieć. Nie chciałem być na stałe przywiązany do krzesła przez te osiem godzin na etacie. Prowadzenie własnej firmy daje mi to, czego pragnąłem. Sam układam swój dzień, sam decyduję o tym, co robię i z kim. I to sobie cenię i bardzo się z tego cieszę.

 

A jakieś osobiste marzenie jak podróż, samochód? Przeważnie tyczy się to rzeczy materialnych. Czy masz takie marzenie, które chciałbyś zrealizować, a które nie wymaga nie wiadomo jakich nakładów finansowych?

 

Jednym z marzeń, które chciałbym zrealizować, jest wspólna podróż z żoną motocyklem przez Norwegię. Miałem okazję odwiedzić ten kraj trzy lata temu, urzekł mnie, jest przepiękny, różnorodność krajobrazów jest tam niesamowita. Połączenie wody z górami ze śniegiem na czubkach i zielenią na dole wraz z wodospadami przeszywającymi te góry wywarło na mnie niesamowite wrażenie. Chciałbym zabrać moją małżonkę na taką dwu-, trzytygodniową po przejażdżkę Norwegii. Na dzień dzisiejszy na przeszkodzie stoi nam zdrowie żony, ale pracujemy nad tym, żeby je podreperować, więc pewnie za dwa lata wspólnie wybierzemy się w taką podróż.

 

Na koniec takie pytanie: degustujesz alkohol?

 

Od czasu do czasu tak.

 

Więc wybierz sobie trzy osoby, z historii – starożytność, nowoczesność – Polak, Amerykanin, Niemiec, Norweg, i powiedz: z kim chciałbyś się napić?

 

Rich Froning, Sam Walton, Józef Piłsudski.

 

To teraz powiedz, co byś wypił z kim i dlaczego?

 

Z pierwszymi dwoma napiłbym się browara, dlatego że najbardziej z napojów alkoholowych mi smakuje, a z Piłsudskim – wódki czystej, najchętniej chłodnej, ale ciepła też by przeszła przez gardło.

 

A dlaczego z nim byś się napił?

 

Miał taki epizod, że zanim doszedł do władzy, obrabował z kilkoma kolegami rosyjski pociąg. I bardzo mi się to spodobało.

 

Rozumiem, że chciałbyś o tym z nim porozmawiać. A dlaczego Rich Froning, Sam Walton?

 

Rich Froning jest czterokrotnym zwycięzcą mistrzostw świata w crossficie, więc ze względu na tę pasję chciałbym mieć z nim sposobność porozmawiać i kielicha wypić. Nie wiem, czy on nawet pije, wydaje mi się, że nie. Ale gdyby… A co do Sama Waltona, czyli założyciela największej sieci sklepów Walmart, to chyba ze względu na to, jakim był człowiekiem, bo niezależnie od tego, czy miał firmę małą czy wielką, dalej pozostał tą samą osobą, nie obnosił się ze swoim bogactwem, korzystał z niego w jakiś sposób, ale rozwijając swój biznes przede wszystkim miał na celu troskę o swoich pracowników. Wielu z nich zostało milionerami, po tym jak wartość akcji Walmartu rosła. Mam duży szacunek do tego człowieka, czytałem jego biografię, bardzo zapadła mi w pamięć.

 

A kto napisał tę biografię?

 

On sam 🙂 Tytuł brzmi Amerykański sen.

 

Mikołaj, dziękuję Ci serdecznie, że mnie odwiedziłeś w studio, że mieliśmy okazję porozmawiać, że przybliżyłeś mi troszeczkę tematykę związaną z leasingami, kredytami.

 

Cała przyjemność po mojej stronie.

 

Dzięki serdeczne i do zobaczenia!

 

Do zobaczenia!

 

Leasing powypadkowego lub uszkodzonego auta

Czy da się leasingować powypadkowe auto? W największym skrócie – po naprawie tak. Przed naprawą nie.

Na co zwrócić uwagę przy leasingu auta po naprawie?

Powypadkowe samochody sprzedawane są w cenach niższych od rynkowych. Leasingodawcy zlecą wycenę auta przed zawarciem umowy. Większość leasingodawców wysyła na oględziny rzeczoznawcę (za co płacisz), niektórzy dokonują wyceny we własnym zakresie w oparciu o rocznik, markę, model, przebieg i informacje o wyposażeniu (bezpłatnie).

Jeśli cena zakupu jest znacznie zaniżona w stosunku do wartości rynkowej wynikającej z wyceny, leasingodawca nie zgodzi się na zawarcie umowy leasingu. Chyba, że cena transakcyjna zostanie podniesiona do akceptowalnego pułapu. Dlatego możesz poprosić sprzedawcę o dokonanie napraw i uwzględnienie ich kosztu w cenie samochodu. Dzięki temu cena będzie bliższa wartości rynkowej sprawnego samochodu.

Przed zleceniem kosztownej naprawy warto się upewnić, że dostaniesz leasing. Możesz złożyć wniosek na inne auto w podobnej cenie. Jeśli otrzymasz leasing potem tylko zmieniasz przedmiot leasingu.

 

Jeśli sprzedawcą jest osoba prywatna trzeba będzie sprzedać auto przez komis, który wystawi fakturę. Ponadto leasingodawca będzie oczekiwał faktur pochodzeniowych pojazdu, jeśli w dowodzie rejestracyjnym wpisany jest ktoś inny, niż sprzedawca samochodu. W tej sytuacji dla auta osobowego zaproponujemy leasing finansowy. Więcej informacji o leasingu auta od osoby prywatnej znajdziesz tutaj.

 

Szukasz leasingu auta? Sprawdź naszą ofertę >>

 

Masz dodatkowe pytania?

Leasing maszyn drukarskich i poligraficznych

Drukarnie są stałymi klientami firm leasingowych. Leasingują maszyny do druku offsetowego, druku cyfrowego oraz maszyny do preprintu i postprintu. Na jakie warunki możesz liczyć jeśli chcesz wyleasingować maszynę drukarską?

 

W przeszłości drukarnie przynosiły właścicielom wysokie dochody a wysokie koszty maszyn do druku offsetowego były skuteczną barierą dla nowych konkurentów. Wraz z rozwojem technologii druku cyfrowego oraz licznie przyznawanymi dotacjami na zakup maszyn drukarskich koszty otwarcia drukarni spadły.

Rynek drukarski stał się bardzo konkurencyjny. Przełożyło się to na obniżenie marż i skrócenie czasów realizacji zleceń. Rynek wymusił specjalizację i zyskały te drukarnie, które dysponowały nowoczesnym i bogato wyposażonym parkiem maszyn.

Wiele maszyn drukarskich było i jest finansowane w formie leasingu lub pożyczki pod dotacje unijne (dla firm, które uzyskały dofinansowanie unijne). Maszyny do druku offsetowego oraz pre- i postprintu cechuje długowieczność i powolny spadek wartości. Są więc dobrym zabezpieczeniem dla firm leasingowych. Maszyny do druku cyfrowego z uwagi na ciągły postęp technologiczny cechuje znaczna utrata wartości. Jednocześnie wiodący dostawcy maszyn dbają, żeby drukarnie cyfrowe regularnie wymieniały park maszynowy na nowszy. Ceny tych maszyn są znacznie niższe, niż w przypadku maszyn do druku offsetowego.

 

Leasing maszyn do druku offsetowego

Możliwy od 0% pierwszej wpłaty. Standardowy czas spłaty wynosi 60 miesięcy ale mamy w ofercie leasing nawet na 96 miesięcy, żeby miesięczne raty były jak najniższe. Ceny niektórych maszyn offsetowych liczone są w milionach euro dlatego drukarnie chętnie korzystają z długiego czasu spłaty.

Możesz leasingować maszyny nowe lub używane, nawet 10-letnie i starsze. Najstarsze, jakie finansowaliśmy liczyły sobie 40 lat. Ważne jest jaką wartość przedstawiają na rynku oraz jakie wyniki finansowe osiągnęła Twoja firma w trakcie ostatniego zamkniętego roku i w trakcie bieżącego roku.

Gdyby jednak rocznik był zbyt wiekowy – alternatywnie możemy zaproponować leasing zwrotny na jednej z Twoich maszyn. Za uzyskane w ten sposób środki kupisz używną maszynę.

 

Leasing maszyn do druku cyfrowego

Część drukarni wybiera krótki, 3-letni leasing z wkładem własnym na poziomie 10-20%. Inne preferują leasing z możliwie najniższym wkładem własnym (lub bez wkładu własnego) na 5 lat i jak najwyższym wykupem (np. 20%). Dążą do zminimalizowania raty miesięcznej. W praktyce spłacają leasing przez około 3-4 lata po czym zamykają umowę przed czasem. Sprzedawca maszyny bierze od nich używaną maszynę drukarską w rozliczeniu (niekiedy nawet oferuje własne środki na zamknięcie umowy leasingu przed czasem) i sprzedaje nową. Ta nowa jest brana w leasing. W tym modelu maszyna nigdy nie będzie własnością drukarni. Drukarnia płaci za jej użytkowanie i dąży do minimalizacji miesięcznej raty.

Przy leasingu nowych maszyn warunki są elastyczne i korzystne cenowo. Leasing na używaną maszynę do druku cyfrowego zdarza się rzadko i na krótki czas z wkładem własnym od 10% w górę.

 

Jeśli Twoja drukarnia działa powyżej roku na rynku możesz liczyć na rynkowe warunki leasingu. Jeśli maszyna sprzedawana jest w euro i masz przychody w euro warto rozważyć leasing w euro bez przewalutowań. W przeciwnym wypadku możemy pomóc w zminimalizowaniu kosztów spreadu.

 

Zainteresowany leasingiem maszyny drukarskiej?