Ostatnio trafił do nas przedsiębiorca zamierzający wyleasingować używaną wiertnicę z oprzyrządowaniem za 300 000 euro netto. Wiertnica została wyprodukowana w 2007r. a sprzedawała ją firma holenderska.

Zakup miał nastąpić w związku z wygranym kontraktem na odwierty. Przedsiębiorca dysponował wkładem własnym 10% i zamierzał zacząć odwierty w ciągu 3 tygodni. Interesował go leasing na 5 lat. Miesiąc wcześniej złożył wniosek o przyznanie leasingu u swojego dotychczasowego leasingowadcy. Spłacał tam kilka leasingów i miał dobrą historię spłat.  Pomimo dobrej kondycji finansowej i długiego czasu oceny nie otrzymywał odpowiedzi od firmy leasingowej. To skłoniło go do poszukania alternatywy.

Poznawszy jego sytuację i oczekiwania wybraliśmy firmę leasingową, która akceptowała rok produkcji wiertnicy, wiertnicę jako przedmiot leasingu oraz mogła dokonać wewnątrzwspólnotowego nabycia towaru. Szybko złożyliśmy wniosek leasingowy do oceny i 4 dni później wróciliśmy z odpowiedzią, że leasing będzie przyznany jeśli wycena potwierdzi wartość wiertnicy. Warto dodać, że przy leasingu używanych maszyn wycena rzeczoznawcy jest standardowym wymogiem i wcześniej uprzedziliśmy klienta, żeby się jej spodziewał.

Koszt wyceny był wysoki (ok. 4500 zł) ale klient go zaakceptował i pokrył koszty. Leasingodawca wysłał więc polskiego rzeczoznawcę, który pojechał do Holandii dokonać wyceny. Kilka dni później, przy aktywnym wsparciu polskiego przedstawiciela holenderskiego sprzedawcy, operat szacunkowy potwierdził wartość wiertnicy.

 

Warunki płatności

Holendrzy oczekiwali przedpłaty 100 000 eur przed wysyłką wiertnicy do Polski. Dodatkowo poza wiertnicą klient zamówił jeszcze narzędzia i oprzyrządowanie o wartości 60 000 eur. Zamierzał sfinansować je nieco później z własnych środków. Przy zamówieniu wiertnicy klient wpłacił Holendrom 30 000 eur. Ze względu na presję czasową zdecydował się dopłacić 60 000 eur, które miał przeznaczyć na zakup wspomnianych narzędzi i oprzyrządowania. Pieniądze zostały przelane na poczet zakupu wiertnicy. Sprzedawca poszedł mu na rękę i mając na koncie 90 000 eur oraz zamówienie od firmy leasingowej dostarczył wiertnicę do Polski. Następnie leasingodawca przelał 270 000 eur do dostawcy. Tym samym Holendrzy otrzymali 100% zapłaty za wiertnicę i dodatkowe oprzyrządowanie.

Wcześniejszy leasingodawca klienta do samego końca nie dał mu odpowiedzi co do decyzji leasingowej, a po drodze prosił o mnóstwo dokumentów i informacji. Przykład ten uczy, że mając duże zaangażowanie (zadłużenie) w jednej firmie leasingowej warto zdywersyfikować dostawcę leasingu.

 

Hipotetyczna sytuacja

Co by było gdyby to leasingodawca miał zapłacić do Holandii do 100 000 eur przed dostawą do Polski? Wtedy firma leasingowa zażądałaby dodatkowego zabezpieczenia od klienta. Mógłby to być zastaw rejestrowy na ruchomości lub nieruchomości o wartości płaconej transzy lub większej. Mogłaby to być również kaucja zwrotna po odbiorze wiertnicy. Leasingodawca zażądałby także podpisania umowy trójstronnej, która wymagałaby konsultacji z prawnikami sprzedawcy. Wszystko to istotnie wydłuża czas realizacji transakcji. Ze względu na presję szybkiego zakończenia transakcji w powyższym przypadku takie rozwiązania nie wchodziły w grę. Dlatego klient zorganizował środki na dopłatę do 90 000 euro.

Zamierzasz leasingować używaną maszynę z zagranicy?

Skontaktuj się z nami

Wypełnienie niniejszego formularza jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, wyłącznie w czynnościach niezbędnych do przygotowania i przesłania oferty oraz ewentualnej jej realizacji ( Dz.U. z 1997r. nr 133, poz. 883 ).

Komentarze zostały wyłączone

Top

Zostaw e-mail i zgarnij Ebooka!

„10 najczęściej popełnianych błędów przy leasingu samochodów i maszyn”

Zapisz mnie na newsletter (możesz się wypisać w dowolnym momencie).

FreshMail.pl